wtorek, 10 stycznia 2017

Dieta Autoimmunologiczna / Anty-Candida, czyli 20 zasad każdej dobrej diety - cz. 1


Seria artykułów:


Dieta nie jest moją mocną stroną. Ale staram się, naprawdę się staram :) No cóż.. uwielbiam jeść, ale moje jajniki zawsze dają o sobie znać, gdy zdarzy mi się zjeść jakieś dobre ciasto. One chyba lepiej ode mnie wiedzą, że dieta to podstawa.

Jeśli myślisz, że wyleczysz endometriozę, czy inną chorobę autoimmunologiczną bez odpowiedniej diety, jesteś naiwny.. Każda najlepsza kuracja będzie zawsze „ostrą drogą pod górkę”, jeśli będziesz zaprawiać ją cukrem, czy glutenem.


1. Odstawiamy cukier


Jeśli pierwszej kolejności miałabym odrzucić jeden, najbardziej szkodliwy, składnik jakiejkolwiek diety, byłby nim właśnie cukier.

Nowotwory, wirusy i wszystkie patogeny żywią się cukrem. Promuje on ich szybki wzrost i powoduje rozprzestrzenianie się po całym organizmie. Kiedy spożywasz zbyt wiele cukru codziennie i nieustannie, obniżasz w ten sposób także działanie swojego układu immunologicznego. W konsekwencji chory organizm nie ma siły walczyć z chorobą.

Dobrym przykładem są w szczególności nowotwory, candida i wszelkie cysty w organizmie (w tym endometrialne), które do przetrwania potrzebują nie tylko cukru rafinowanego, ale też fruktozy.

Dlatego jeśli cierpisz na te schorzenia, owoce również powinieneś odstawić, przynajmniej do czasu aż wprowadzisz chorobę w remisję.

Nie chodzi o to, żeby całe życie unikać cukrów złożonych, bo one też są nam potrzebne dla zachowania równowagi, ale na początku leczenia to bardzo istotna sprawa.

Candidy przecież nie można też zagłodzić na amen – jest nam niezbędna do zchowania właściwej symbiozy w organizmie. W końcu jej zadanie to wychwytywanie metali ciężkich.

Pamiętaj jednak, że ten popularny grzybek żywi się praktycznie tylko jednym źródłem energii: węglowodanami prostymi takimi jak glukoza, fruktoza, czy laktoza. Węglowodany złożone też karmią kandidę, ale znacznie mniej. Tylko awokado nie karmi Candidy.

A jak już masz cysty w organizmie lub gdziekolwiek indziej, to cukru powinieneś unikać jak ognia.

Cukier to bardzo istotny i szeroki temat w kontekście zaburzeń z autoagresji – czytaj więcej.

2. Odstawiamy gluten


Gluten to, zaraz po cukrze, kluczowy punkt protokołu autoimmunologicznego.

  • Pierwszy problem z pieczywem jest taki, że w organizmie rozkłada się na cukier prosty, czyli glukozę.

    Czy wiesz, że po białym pieczywie cukier skacze we krwi bardziej niż po słodyczach? Zaraz po nim są:

    • soki owocowe - skondensowane źródło fruktozy
    • nabiał - pomimo niskiego indeksu glikemicznego! Nabiał to paradoks diet polecanych przy zaburzeniach gospodarki cukrowej. Do dziś nie rozumiem, czemu namiętnie zaleca się go np. cukrzykom, skoro tak mocno podnosi poziom glukozy we krwi?
    • a dopiero potem słodycze
  • Drugi problem z pieczywem to brom.

    W latach ‘70 FDA, w swojej mądrości, pozwoliła na stosowanie bromku i bromianów (należących do halogenków) do wypieku chleba zamiast jodu. Dzięki nim pieczywo lepiej rośnie. Jod miał podobne właściwości, ale najwidoczniej był zbyt prozdrowotny (przeczytaj więcej o pokoleniu Dzieci Kwiatów). Brom silnie osłabia układ odpornościowy i zakwasza organizm.

  • Trzeci problem z ziarnami, a w szczególności z pszenicą, jest taki, że zawierają gluten i alloksan.

    Gluten i alloksan to trucizny, które:

    • przyczyniają się do niszczenia trzustki
    • w miarę upływu czasu doprowadzają do Zespołu Nieszczelnego Jelita
    • w konsekwencji do chorób autoimmunologicznych

Gluten to bardzo istotny i szeroki temat w kontekście zaburzeń z autoagresji – więcej przeczytasz tutaj.

A tutaj rozwiejesz wątpliwości, co właściwie jest glutenem, a co nie i czy zwykły chleb to to samo co chleb na zakwasie?

3. Odstawiamy strączki


Wokół roślin strączkowych istnieje wiele niedopowiedzień. Mówi się, że:

  • są genialnym źródłem białka, co jest półprawdą, bo nikt już nie wspomina, że mają więcej węglowodanów niż białek! W mięsie, owocach morza i jajkach białka jest jednak i tak więcej.
  • to idealny substytut mięsa - półprawda
  • to takie pożywne i prozdrowotne jedzenie. No niestety nie.. A dlaczego?

Rośliny strączkowe zawierają bardzo wiele toksyn i negatywnie oddziałują na Twój organizm:

  • CIĘŻKOSTRAWNE
    Skoro strączki to pokarm białkowo-węglowodanowy, to co z rodzielnością i trawieniem białek? Wiadomo, że węglowodany nie pozowlą na strawienie białek. Strączki wywołują zatem gazy, co jedynie potwierdza te fakty.
  • FITOESTROGENY
    Tak, strączki, podobnie jak soja, zawierają żeńskie hormony. Uwaga, szczególnie dziewczyny z endo! Estrogeny nie są ogólnie wskazane dla większości z nas, no chyba, że na menopauzie? Zfeminizowani faceci też powinni tutaj mieć się na baczności (czytaj więcej).
  • REAKCJE KRZYŻOWE
    Organizm strączki dosłownie myli z glutenem. Czemu tak się dzieje? Bo strączki, jak również wiele innych zbóż, styka się w praktyce ze zbożami glutenowymi. Może do tego dojść już na polu, w fabryce podczas produkcji, transportu, czy już w sklepie spożywczym.
  • LEKTYNY
    Podobnie jak gluten, choć w mniejszych ilościach, strączki zawierają lektyny, które wywołują stany zapalne, uszkadzają jelita, utrudniają wchłanianie substancji odżywczych i nadmiernie pobudzają układ odpornościowy.
  • SAPONINY
    Podobnie jak gluten zawierają saponiny (substancje mydlące), które niszczą, a dosłownie rozrywają, czerwone krwinki (erytrocyty). Dlatego spożywanie glutenu łączy się również z anemią.
  • KWAS FITOWY
    Kwas fitowy dodatkowo utrudnia wchłanianie wielu odżywczych substancji do organizmu, co jeszcze bardziej sprzyja anemii.
  • OSŁABIAJĄ ODPORNOŚĆ
    Koniec końców osłabiają Twój układ odpornościowy, a to kluczowa informacja dla osób z endo lub inną autoagresją.

Co prawda istnieją metody, żeby od biedy włączyć je w niewielkich ilościach do diety, ale wymaga to trochę zachodu.

Trochę poza powyższą kategorią jest fasolka szparagowa i zielony groszek. Nie są to rośliny strączkowe tak bardzo szkodliwe jak cała reszta.

Zgodnie z moją zasadą - coś trzeba w końcu jeść..

Więcej o strączkach i o tym jak je odpowiednio przygotować, żeby były “jadalne” znajdziesz tutaj.

4. Bilansujemy węglowodany


Węglowodany spożywaj umiarkowanie. Nowoczesna dieta to w praktyce tzw. „gęsta energia”, po której wydaje Ci się, że możesz wszystko i potrafisz niemalże fruwać. Napoje typu Red Bul, kawa, izotoniki, cukier i wiele innych utwierdzają nas w przekonaniu, że możemy „jeszcze więcej i jeszcze dalej”. Są to oczywiście metody na krótką metę. Niosą jednocześnie za sobą niedobór minerałów i witamin.

Przy chorobach takich jak nowotwory czy candida, węglowodany są wręcz zakazane! W organizmie szybko przekształcają się w glukozę (cukier), a ten nie pozwala na proces zdrowienia.

Jeśli jesteś już umiarkowanie zdrowy, decyduj się na mądre węglowodany o niskim indeksie glikemicznym, czyli wartościowe zboża bezglutenowa. Te są łatwo trawione i powoli absorbowane w organizmie oraz nie powodują dużych skoków cukru w organizmie.

Skoków cukrów musisz bezwzględnie unikać, gdyż:

  • mają tendencję do obniżania zdolności układu odpornościowego
  • mogą prowadzić do hipoglikemii
  • potem do insulinooporności (cukrzyca typu II)
  • w kolejności do cukrzycy typu I
  • a na końcu łańcucha stoją choroby degeneracyjne mózgu takie jak demencje, Alzheimer, Parkinson, SM, SLA i inne

Przy okazji węglowodany karmią całą patogenną florę. Miej też na uwadze, że indeks glikemiczny nie mierzy rodzajów cukrów, więc nie jest to narzędzie idealne.

5.Surowy tłuszcz do każdego posiłku

Przechodząc na dietę Paleo, czyli ograniczając mocno węglowodany, które dotychczas były naszym głównym energetycznym motorem, nie uświadamiamy sobie, że tą energię trzeba teraz pozyskać z innego źródła. Jak mianowicie? Najlepiej z tłuszczy, których niestety większość boi się jak ognia.

Od razu rozwieję Twoje wątpliwości co do tłuszczu, że zaraz od niego utyjesz. Tłuszcz, owszem, ma swoje kalorie, ale to nie on jest winowajcą otyłości. Otyłość to nic innego jak toczące w Twoim organizmie się stany zapalne wynikające z nagromadzonej ilości toksyn.

Ja na obecnej diecie Paleo - Samuraj jestem chuda jak nigdy dotąd. Co prawda jestem typem ektomorfika, ale zdarzało mi się w życiu też przytyć :)

Mówimy oczywiście o tłuszczu surowym i ekologicznym. To bardzo ważne! Wiadomo, że tkanka tłuszczowa akumuluje toksyny (czytaj więcej). Wbrew powszechnej informacji, wątroba nie aż tak bardzo - to narząd filtrujący i detoksykujący.

Jeśli mogę Cię czymś zachęcić do spożywania tłuszczu, to powiem Ci, że dzięki spożywaniu tłuszczu znacznie zmniejszają się zmarszczki.


Do każego posiłku (szczególnie białkowego) powinno się włączyć jakiś surowy eko tłuszcz:

  • oliwa z oliwek (extra virgin) w szklanej ciemnej butelce
  • smalec gęsi (ze skwarkami)
  • olej kokosowy
  • olej z wiesiołka, czy ogórecznika - kwasy GLA - mają korzystny wpływ w chorobach autoimmunologicznych
  • olej lniany (jesli ktoś dobrze toleruje) - korzystny wpływ na gospodarkę hormonalną
  • słonina
  • masło klarowane od krowy wypasanej na łące
  • masło od krowy wypasanej na łące
  • awokado
  • orzechy i pestki - zjadamy z umiarem - mają dużo kwasów tłuszczowych Omega 6

Jeśli masz już ochotę kupić tłuste mięso z supermarketu, to warto jednak zdecydować się na chude i dodać do niego np. eko smalec z gęsi, jeśli chcesz jeść bardziej tłusto.

6. Oleje roślinne i tłuszcze trans – Twój podstawowy grzech w kuchni


Oleje roślinne bardzo szybko się utleniają wystawione na działanie promieni słonecznych. Przetrzymuj je więc w szafce. Oleje roślinne to nic innego jak oleje uwodornione, które po podgrzaniu tworzą dodatkowo bardzo toksyczną mieszankę kwasów tłuszczowych trans. Ponadto oleje roślinne RBD wytwarzane są dziś w nienaturalnym procesie chemicznym.

Do gotowania i smażenia stosuj wyłącznie:

•    olej kokosowy (najlepszy wybór)
•    olej palmowy (eco)
•    łój wołowy
•    ghee - masło klarowane (w ostateczności)
•    masło (w ostateczności przy szybkiej potrawie typu jajecznica)
•    smalec (eco!) (w ostateczności) - tłuszcz gromadzi toksyny

Już w 1962 roku dr Denham Harman, noblista, który odkrył antyoksydacyjną naturę witamin, udowodnił też w swoich słynnych eksperymentach, że podawanie myszom olejów roślinnych wraz z jedzeniem, wyraźnie przyczyniało się do powstawania nowotworów.

Oleje roślinne to chemicznie przetworzone, wielonienasycone tłuszcze. Margaryna to twór prosto z laboratorium, do trawienia którego organizm nie jest przystosowany. Od plastiku różni ją jedynie jedna cząsteczka! Lepiej więc jest używać tłuszczy nasyconych, które są bardziej stabilne, nie utleniają się łatwo i są również zdrowe.

Zwróć przy okazji uwagę na dość istotną sprawę. Chodzi o Dietę Okinawską (The Okinawan Diet), opartą na szeregu badań autorów. Wiele wegetariańskich czy wegańskich stron w necie bardzo często błędnie cytuje zasady tej diety, promując jednocześnie jedzenie wyłącznie warzyw i produktów sojowych. Gdy dokładnie wczytasz się w książkę, zauważysz, że Okinawczycy na ogół w swojej zdrowej diecie stosowali wieprzowinę i słoninę, a w diecie pre-WW2 nigdy nie używali chleba z pełnego ziarna, oliwy z oliwek, mleka sojowego, jabłek czy jogurtu.

VCO – Virgin Coconut Oil to od dzisiaj Twój podstawowy arsenał w kuchni

Przy systematycznej kandydozie po zastosowaniu oleju kokosowego (Virgin Coconut Oil - VCO), w przeciągu 2 tygodni znikają ciężkie zaparcia i problemy ze wzdęciami. VCO powinien zawsze znaleźć się w Twojej lodówce i stać się stałym nawykiem żywieniowym. Jest zdrowy nie tylko dla Twoich jelit, ale dla całego organizmu. Ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze, pomaga też w utracie wagi. Szczerze mówiąc ma tyle zalet prozdrowotnych, że pisze się o nim książki. Przykro patrzeć tylko jak VCO stoi w większości sklepów na pułkach – staje się wtedy bezwartościowy. To nie o taki VCO nam chodzi.

Na cele prozdrowotne kupuj olej kokosowy tylko z lodówki!
Do smażenia wystarczy dwa razy tańszy olej, bez etykiety „extra virgin”.

7. Napoje gazowane


Akapit nie wymagający chyba zbyt wielu komentarzy. Nie dość, że napoje gazowane zawierają cukier, syrop kukurydziany o wysokiej zawartości fruktozy (HFC), czystą fruktozę i aspartam, to również kwasy węglowe i fosforowe oraz halogeny takie jak fluorki. Wszystko to działa przeciwko Tobie, silnie zakwaszając organizm.

Ponadto HFCS często zawiera rtęć i trujące substancje chemiczne, takie jak glutaraldehyd. Ten z kolei używany jest zwykle jako trująca przemysłowa substancja czyszcząca. Samo zdrowie..




Seria artykułów:

Źródła:
Parhatsathid Napatalung with Bill Thompson - pH Balanced for Life: The Easiest Way to Alkalize, 2012
Bradley J. Willcox, D. Craig Willcox, Makoto Suzuki - The Okinawa Diet Plan, 2005
Andreas Moritz - Vademecum Naturalnego Zdrowia, 2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz