środa, 18 stycznia 2017

Endometrioza, a dioksyny (rozpuszczalniki, solwenty)

Endometrioza Association zrobiła sporo badań na temat związku endometriozy i ekspozycji na dioksyny


Dioksyny, inaczej rozpuszczalniki lub solwenty, to produkt uboczny zabiegu chlorowania, stosowanego do bielenia podpasek, tamponów, wacików, papierów toaletowych i inych “śnieżnobiałych” produktów kosmetycznych. Proces bielenia jest znany z tego, że uwalnia dioksyny, co szczególnie w przypadku tamponów może nasilać endometriozę.


Co ciekawe, dr Hulda Clark – znana pogromczyni polutantów, nigdy nie wykryła dioksyn w produktach kosmetycznych z lat ’60. Wtedy jeszcze nie stosowano tego drastycznego procesu.





Czytaj więcej:

Badania na małpach, a ekspozycja na dioksyny

W latach ‘70, w ramach śledztwa w reprodukcji, grupa małp rezus była narażona na zanieczyszczenia środowiska 2,3,7,8-tetrachloro-dibenzo-p-dioksyn i PCB (polichlorowane bifenyle). Endometrioza rozwinęła się u 79% małp, które były narażone na ekspozycję i tylko u 33% małp, które nie były narażone.

Wszechobecne dioksyny

Wiele badań wykazało, że przeciętny ludzki organizm pochłania setki syntetycznych substancji chemicznych ze środowiska. Substancje te pochodzą z różnego rodzaju źródeł:

  • insektycydy
  • herbicydy
  • fungicydy
  • żywność (gluten, produkty rafinowane: biała mąka, biały cukier)
  • napoje
  • produkty do pakowania żywności
  • benzyna
  • środki czystości
  • środki chemiczne do czyszczenia na sucho
  • kosmetyki (zawierające np. parabeny, których obecność obserwuje się w wielu nowotworach, a już na pewno w każdym nowotworze piersi)
  • produkty do pielęgnacji ciała
  • powietrze, którym oddychamy
  • nowe dywany i wykładziny
  • produkty budowlane
  • sztuczne perfumy
  • miejska woda pitna - co prawda woda warszawska już praktycznie chloru nie zawiera, ale Warszawa to jedno z tysiąca ujść wody w Polsce. Reszta nie zasługuje na tak chlubną ocenę.

Nie jest do końca wiadome, jaki wpływ te syntetyczne składniki mają na rozwój endometriozy. Chociaż dokładny pomiar ekspozycji i efekty tego codziennego koktajlu chemicznego są niemożliwe, to badania jasno wskazują, że to całe przeciążenie zdecydowanie zwiększa ekspozycję na wolne rodniki, które są odpowiedzialne za niekontrolowany wzrost komórek.

Jeśli endometrioza jest chorobą nieprawidłowego wzrostu komórek, syntetyczne substancje chemiczne na pewno odgrywają tu kluczową rolę.

Oponka XXI wieku


Zwróć uwagę, czy nie masz przypadkiem oponki na brzuchu. U mnie zawsze wyglądało to dość paradoksalnie, bo należę raczej do chudzielców, a oponka od kiedy pamiętam zawsze mi towarzyszyła. Taka “sztuczna” oponka to w większości nie tłuszcz, tylko podskórne nagromadzenie się toksyn, których organizm nie ma już gdzie odkładać.

Źródła:

1, 2, 3, 4

Hulda Regehr Clark, Kuracja życia, 2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz