środa, 18 stycznia 2017

Geny i Zaburzenia metylacji (MTHFR), a Choroby autoimmunizacyjne i Endometrioza


Ostatnimi czasy sporo się mówi o tak zwanym polimorfiźmie genu MTHFR. Brzmi tak naukowo i poważnie, że aż chce się uwierzyć, że nasza choroba ma takie właśnie podłoże. Każda “mądra” diagnoza jest w końcu na wagę złota. Na badania genetyczne kierowane są ogromne pieniądze, a laboratoria oferują szereg wyjatkowo drogich badań w tym kierunku. Pytanie, czy ma to w ogóle sens?

Po pierwsze za rozwój choroby autoimmunologicznej geny odpowiadają jedynie w 25%. Oznacza to, że aż 75% to czynniki środowiskowe. A nad tymi mamy kontrolę. To bardzo pozytywna informacja. Po drugie, skoro chorobę autoimmunologiczną, czy chorobę ze spektrum autyzmu można wyleczyć, to cała teza o mutacji genów pozostawia spory cień wątpliwości..

Geny i endo

Z teorii..

Od dawna wiadomo, że geny odgrywają pewną rolę przy endometriozie. Badanie przeprowadzone wśród 719 kobiet w Utah z rozpoznaną endometriozą chirurgicznie potwierdziły, że istnieje element genetyczny endometriozy.

W 2001 roku zostało przeprowadzone przez Szpital National University w Islandii jeszcze bardziej dogłębne badanie. Oparte zostało o 750 islandzkich kobiet, które miały operację endometriozy w latach 1981 i 1993. Badania również wzięły pod uwagę genealogiczną bazę danych dla całej populacji Islandii - około 290 tys. ludzi.

Badanie to wykazało, że kobieta jest pięć razy częściej narażona na endometriozę, jeśli występuje u jej siostry i 50% bardziej narażona jeśli występuje u kuzynki.

Niezwykła baza Islandii ukazuje możliwości identyfikacji genów, które predysponują do rozwoju endometriozy u niektórych kobiet.

Choroby autoimmunizacyjne, a zaburzenia metylacji


Metylacja to niezwykle ważny aspekt w kontekście endometriozy, jak i pozostałych chorób autoimmunologicznych. To jednocześnie baaardzo skomplikowany temat, dlatego postaram się tu wyciągnąć jedynie esencję. W przeciwnym wypadku każdy z Was ucieknie stąd natychmiast. A więc..


Metylacja w skrócie:

  • upośledza prawidłowy detoks
  • zapewnia tworzenie komórek odpornościowych
  • reguluje stany zapalne
  • wpływa na stan jelit i zmniejszoną produkcję zonuliny, białka ścisłych połączeń pomiędzy komórkami nabłonka jelita cienkiego (enterocytami), odpowiadającego za modulowanie przepuszczalności jelit
  • warunkuje oczyszczanie organizmu i usuwanie toksycznych substancji
  • eliminuje histaminę, zapewniając odpowiedni poziom enzymu DAO (diaminooksydazy), który ją rozkłada.
  • zapewnia syntezę kreatyniny, choliny, karnityny, koenzymu Q10, melationiny i białek otoczki mielinowej, chroniąc przed chorobami serca, endometriozą i zaburzeniami miesiączkowania
  • kontroluje metabolizm witaminy D3
  • bierze udział w budowaniu i rozkładaniu hormonów, naprawie i budowie RNA i DNA poprzez dostarczenie materiału
  • aktywuje i inaktywuje geny. No i tu pojawia się problem, bo jeśli mamy polimorfizm jakiegoś genu związanego z metylacją, to możemy mieć trudności we “włączaniu i wyłączaniu tych genów”. Niemniej jednak wymienione powyżej metody w dużej mierze mogą usprawnić metylację.
Nieprawidłowy proces metylacji zazwyczaj dotyczy:

•    chorób autoimmunologicznych (w tym endometriozy)
•    chorób genetycznych
•    autyzmu
•    nowotworów
•    chronicznego zmęczenia (CFS)
•    osób mających problem ze stresem
•    osób mających zaburzenia hormonalne
•    osób z problemami z tarczycą
•    osób z chorobami skóry
•    osób z depresją
•    osób z nerwicą
•    dzieci z ADHD
•    osób z wysokim ciśnieniem krwi
•    osób z miażdżycą
•    osób z wysokim lub niskim poziomem żelaza i witaminy B12
•    osób z zespołem jelita drażliwego
•    osób z Candidą
•    osób mających problemy z nauką
•    osób nie mogących zajść w ciążę, a także tych, które kilka razy poroniły

He he.. wygląda na to, że naprawdę wiele leży u podłoża prawidłowej metylacji. Zatem warto wgłębić się w ten temat.

Badania wskazują na to, że co druga osoba może mieć zaburzenia metylacji w postaci polimorfizmu genu MTHFR (czyli 50% populacji!).


Mówi się, że przypadku chorób AI mamy do czynienia z zaburzeniami metylacji w kierunku:

  • MUTACJI GENU MTHFR (677C, 1298A)
    MTHFR wspomaga usuwanie metali ciężkich. Do ich detoksu potrzeba witamin B6 i B12, których zawsze jest niedosyt u osób z tym zaburzeniem. Dlatego osoby z tą mutacją powinny przyjmować metylowe witaminy z grupy B.

    Stąd też tłumaczy się autyzm. Wszystkie dzieci autystyczne mają zaburzenie genu MTHFR i wskutek dużych dawek metali ze szczepionek ich organizm nie jest w stanie tego udźwignąć.

  • MUTACJI GENU GSTM1
    Dzięki niemu organizm rozkłada glutation - nasz główny przeciwutleniacz. Jeśli tu jest zaburzenie, będziesz miał problem z niedoborami glutationu.

  • MUTACJI GENU COMT
    COMT to enzym umożliwiający przetworzenie kilku związków chemicznych w mózgu, m.in. dopaminy, epinefryny i norepinefryny, które zwiększają nasz poziom energii i ekscytacji.

    Osoby z tą mutacją bardziej cieszą się życiem, ale jednocześnie mają większe trudności z przetwarzaniem alkoholu, estrogenu (co zwiększa ryzyko raka piersi) i kilku innych toksyn. Enzym COMT wspomaga też detoksykację wątroby i jelit oraz, podobnie jak MTHFR, do realizacji potrzebuje witamin z grupy B. Dlatego osoby z tą mutacją powinny przyjmować metylowe witaminy z grupy B.

Teorie naukowe teoriami, a jak w rzeczywistości jest z tą mutacją?


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia..

Mówi się, że ten wymyśla choroby, co zarabia na szczepieniach i badaniach. Coś jest w tym powiedzeniu..

Może to co napiszę wyda Ci się nieco abstrakcyjne, ale używany w środowisku medycznym termin “mutacji MTHFR” jest mylnie interpretowany.

Co byś powiedział na teorię, że nie ma w ogóle czegoś takiego jak mutacja genu MTHFR? W przypadku chorób AI, czy spektrum autyzmu ten termin jest po prostu błędny.

Zdaję sobie sprawę, że to mocne twierdzenie, ale zastanówmy się nad paroma kwestiami.

Skoro powyższe choroby można wyleczyć (a można!), to teoria o zaburzonych genach zaczyna być abstrakcją.

Jak się człowiekowi mówi, że ma zaburzone geny, to jest on przekonany, że nic już z tym się nie da zrobić i spoczywa na laurach. Za to między innymi nie cierpię tej teorii. Wmawia ona ludziom, że będą chorować do końca życia, a jest to absolutną nieprawdą.

Choroby autoimmunizacyjne, jak również choroby ze spektrum autyzmu (autyzm, Zespół Aspergera, ADD, ADHD) można wyleczyć. U ich podłoża nie leżą zatem zaburzenia genetyczne.

Osoby u których stwierdzono polimorfizm nie mają chorych genów. Źródłem ich problemu są silne toksyny zalegające w organizmie i uniemożliwiające rozłożenie substancji odżywczych.

Mam chrześniaka z autyzmem, u którego postępy w leczeniu są tak duże, że w tym roku chyba nie dostanie już rediagnozy swojej choroby. Nie widziałam potwrzeby badania mu jakichkolwiek genów, gdyż sedno problemu leży zupełnie gdzie indziej.

Paradoks polimorfizmu genu MTHFR - Zaburzona metylacja w praktyce


Pojęcie zaburzonej metylacji rzeczywiście istnieje, ale w rzeczywistości oznacza ono zupełnie co innego niż nam się mówi.

Przede wszystkim trzeba rozumieć czym właściwie jest metylacja.

Metylacja jest procesem wykonywanym przez wątrobę. Jest to zdolność organizmu do odbioru oraz przyswajania kluczowych składników odżywczych pochodzących ze zdrowej żywności, wody, światła słonecznego i świeżego powietrza.

Zaburzona metylacja jest w praktyce tzw. syndromem “brudnej krwi”, co oznacza, że krew jest gęsta i zatruta różnymi toksycznymi substancjami, których wątroba nie dała rady zutylizować.

W języku laboratoryjnym "syndrom brudnej krwi" sprowadza się do wysokiego poziomu homocysteiny.

A kiedy wątroba szwankuje? Kiedy na przykład wątroba matki jest przeciążona (matka z pewnością na coś choruje), swoje obciążenia przekazuje dziecku. Potem dochodzą do tego jeszcze dzisiejsze hardcorowe szczepienia i voila: mamy autyzm.

Choroba autoimmunologiczna powstaje podobnie, ale toksyny kumulują się w dłuższej perspektywie czasu.

U osób z AI metylacja bezpośrednio przekłada się na sprawny detoks, ale u podłożu zdrowia leżą głównie toksyny (czytaj więcej).

Zastanawiałaś się czasami, czemu Tobie pewne produkty, jedzenie, czy nawet telefon komórkowy szkodzą, a innym nie? To właśnie w teorii dotyczącej metylacji znajdziesz odpowiedź na to pytanie. Za tym problemem stoi upośledzony detoks.

Czy jest w ogóle sens badać geny metylacji?


Wokół metylacji ostatnimi czasy zrobiło się naprawdę głośno, a w związku z tym laboratoria aż puchną od nowych klientów. Jako, że nie są to tanie badania, jest to w mojej ocenie jawne naciąganie ludzi na wyniki, z których nic nie wyniosą.

A jeśli już taką mutację zdiagnozowano u Ciebie, warto mieć świadomość, że wbrew temu co usłyszałeś, w gruncie rzeczy nie jest to mutacja genetyczna. To w sumie powinna być dla Ciebie dobra wiadomość :)

W przypadku chorób autoimmunizacyjnych mutacją genu MTHFR jest w rzeczywistości efektem infekcji wirusowej.

W większości przypadków chodzi o wirusa EBV, choć nie tylko. W zależności od choroby AI mogą być to również inne herpeswirusy, czy np. wirus półpaśca.

Taka infekcja wirusowa, która przedłuża się w czasie i nieustannie oddziałuje na wątrobę, utrudnia asymilację witaminy B12 oraz innych kluczowych dla naszego zdrowia substancji odżywczych.

Taka sytuacja powoduje podwyższenie stężenia poziomu homocysteiny, co w badaniach odczytywane jest jako mutacja genu MTHFR.

W gruncie rzeczy badania te stanowią testy na silne stany zapalne.

Nie wspomnę o tym, że te badania kosztują krocie! Warto więc wiedzieć, że jest to pieniądz wyrzucony w błoto.

Jak ktoś Ci zleca takie badania, to osoba ta albo nie rozumie procesów metylacji, albo idzie utartymi szlakami nowoczesnej medycyny (również alternatywnej).

A teraz najważniejsze:

Kiedy zapanujemy nad infekcją wirusową i ją wyeliminujemy, badania genetyczne dadzą wynik ujemny. Jak to możliwe? Przecież geny są niezmienne! To tylko potwierdza fakt, że nie doszło w ogóle do mutacji genów.

Co więcej, jak poprawimy procesy metylacji, wszystko wraca do normy.

Dobrym parametrem określającym metylację będzie badanie homocysteiny i to powinno wystarczyć w tym temacie :)

Szczególne przypadki badań metylacyjnych


Są sytuacje, kiedy warto wykonać takie badania, np. przed planowaną ciążą, czy szczepieniami. Dalej twierdzę, że te badania pokażą jedynie silny stan zapalny krwi, ale jednak na tej podstawie można przekonać środowisko medyczne o decyzji o szczepieniu, bądź nie szczepieniu, swojego dziecka.

Chodzi o to, że jeśli rodzicom wyjdą w badaniu konkretne “mutacje”, to można oszacować również duże prawdopodobieństwo tych “mutacji” u dziecka.

Przykładowo, jeśli dziecku wychodzi podwójna heterozygota w genie MTHFR, to autyzm murowany. W takim wypadku z pewnością nie zaszczepiłabym swojego dziecka tym co koncerny szczepionkowe oferują nam obecnie “na rynku”.

Gdyby badania konkretnych genów metylacji były odgórnie wykonywane przed szczepieniami i na ich podstawie rodzice podejmowaliby uzasadnione decyzje o szczepieniach, nie byłoby tylu autystyków wśród dzisiejszych dzieci. Uważam wręcz, że państwo powinno sponsorować takie badania przed szczepieniami i powinien być to standard.

Chociaż tyle można by wyciągnąć z tych badań..

Dla dociekliwych - najtańsze i najbardziej kompleksowe badania wykonuje laboratorium MTHFR Genetic. Za 900zł możesz zrobić tam cały pakiet genów, a nie tylko jeden MTHFR, który kosztuje z reguły 300zł. Tylko pytanie: po co to robić i wydawać pieniądze? :)

“Sterowanie” genami metylacji, czyli Co możemy z tym wszystkim zrobić?


Niestety genów zmienić się nie da, ale jak już wspomniałam nie mamy do czynienia z zaburzeniami genetycznymi.

Oznacza to, że..

Masz wpływ na swoją metylację. Możesz ją zarówno pogarszać, jak i poprawiać stosując się do zaleceń opisanych na mojej stronie.

Jeżeli masz stwierdzone hipotetyczne zaburzenia metylacji, to wyjątkowo powinieneś uważać na toksyny w Twoim otoczeniu, a w szczególności ksenoestrogeny (Bisfenol A).


Metylacją możesz zawiadować poprzez:

  • właściwą dietę, która może modulować metylację nawet w 80%! Surowe, organiczne, niemyte warzywa i owoce pozwalają odzyskać pełnię zdrowia w tym zakresie, gdyż zawierają mikroorganizmy wyższego rzędu, które obniżają poziom homocysteiny i cofają zmiany zwane mianem mutacji MTHFR.

    Niestety nie zaliczymy tu supermarketowych, pryskanych na potęgę herbicydami produktów, gdyż w ich skórkach znajduje się zbyt wiele toksyn.

    Jednocześnie mięso podwyższa poziom homocysteiny, zatem redukcja mięsa powinna iść w parze z procesem zdrowienia.

  • oczyszczanie jelit

  • oczyszczenie organizmu z metali ciężkich oraz innych zalegających toksyn
  • kilkukrotne oczyszczanie wątroby, które usprawnia właściwie wszystko - od toksyn, po pasożyty i patogeny
  • witaminy z grupy B w formie metylowanej (w szczególności zwróć uwagę na metylokobalaminę, 5-MTHF - quatrefolic folian lub L-metylofolian, czy pirydoksalo-5-fosforan P-5-P)
  • obniżenie stężenia wirusowego w organizmie (głównie wirusa EBV)
  • regularny detoks, który wspomaga organizm w wydalaniu toksyn
  • wiele innych czynników opisanych w Profilaktyce zdrowia, m.in. dotyczące stylu życia

Kiedy wprowadzisz w życie powyższe zalecenia problem metylacji rozwiąże się sam :)

Źródła:

3 komentarze:

  1. dla dociekliwych...oni nie mają tutaj wejścia :/

    OdpowiedzUsuń
  2. "Nie masz szans zachorować na jakąkolwiek chorobę autoimmunologiczną, jeśli nie posiadasz do tego predyspozycji w postaci genów."
    Mamy to traktować dosłownie? Czy może chodzi o te geny, na które możemy wpływać, tz. włączać lub wyłączać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Geny stanowią 25% szans na zachorowanie i właśnie te 25% można wyciszyć (chociażby zbijając homocysteinę, oczyszczając wątrobę). Ponadto pozostaje 75% czynników środowiskowych na które mamy wpływ na co dzień.

      Usuń