wtorek, 28 lutego 2017

PROTOKÓŁ – Profilaktyka zdrowia




Jeżeli dotarłeś do tego etapu, to znaczy, że walkę z chorobą masz już za sobą. Profilaktyka bowiem to nie etap leczenia - to Twój nowy styl życia. Zaryzykujesz?



Jeśli leczysz tym protokołem chorobę autoimmunizacyjną, zerknij na jakim etapie PROTOKOŁU Autoimmunologicznego właśnie się znajdujesz:



Profilaktyka w chorobach autoimmunologicznych powinna kłaść główny nacisk na:

•    wyciszenie układu odpornościowego (tzn. ani jego hamowanie, ani zbytnie stymulowanie)
•    utrzymanie szczelnych jelit (ZNJ)
•    utrzymanie równowagi bakteryjnej w jelitach

Przyjazne środowisko w jelitach



Na balans flory w jelitach składa się:

  • pozbycie się częściwo patogennej flory, – uzyskanie balansu pomiędzy dobrymi, a złymi bakteriami oraz zrównoważenie liczby pasożytów. To już w dużej mierze załatwiłeś dzięki Protokołowi na Pasożyty (Aspekt Indywidualny).

    Jeśli jednak chorujesz na chorobę AI, warto takie odrobaczenie robić 1-2 razy w roku. Właściwą metodą nadającą się na profilaktykę będzie Protokół Huldy Clark, bądź dobry biorezonans.

  • unikanie stanów zapalnych, czyli dobra dieta przede wszystkim

  • zwalczanie stanów zapalnych, czyli DMSO i MSM

  • codzienne dbanie o wyrównaną florę bakteryjną:

    PROBIOTYKI:

    • kiszonki
    • soki z kiszonek (z eko kapusty najlepszy)
    • naturalny jogurt, kefir
    • dojrzewające sery (w składzie powinny mieć wypisane szczepy bakterii)
    • ocet jabłkowy
    • napoje probiotyczne takie jak SCD, Joy Day, czy Vita Biosa

    PREBIOTYKI (pożywka dla probiotyków):

    • Inulina: cebula, por, czosnek, cykoria, liście mniszka pospolitego, topinambur, szparagi, banany.
    • Skrobia oporna: owies, len, niedojrzałe banany, zielony groszek, makaron i ryż (po wystudzeniu), jabłka, wodorosty

Regularne oczyszczanie wątroby



Oczyszczanie wątroby powinno stać się Twoją mantrą w profilaktyce zdrowia, szczególnie, jeśli masz endo (czytaj więcej – Endo, a wątroba). Nie wiem, czy można tę czynność w ogóle do czegoś przyrównać i czy jest druga tak tania i skuteczna broń w profilaktyce zdrowia?

Ponowne zakażenie Candidą jest niemal gwarantowane, jeśli posiadasz kamienie żółciowe w wątrobie. Osobiście uważam, że regularne oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego jest kluczowym krokiem w leczeniu przerostu Candidy i jej profilaktyki. Ba! W leczeniu czegokolwiek! No może poza łokciem tenisisty..

Obecnie wykonuję profilaktyczne oczyszczanie wątroby dwa razy w roku, najlepiej w ciepłe dni i chyba nigdy już nie zaprzestanę tej czynności.

Dieta – Zapobieganie reinfekcji Candida i ZNJ



Nie da się wybiegać złej diety.. Prawidłowa dieta powinna stać się Twoim nawykiem, nie obowiązkiem. Wykluczenie glutenu, cukru, strączków i nabiału (jeśli jest alergenny w Twoim przypadku), a włączenie chrząstek i bulionów Paleo na uszczelnianie jelita to rewelacyjna profilaktyka na codzień.

Jedzenie złej jakości pożywnienia to kolejny krok ku reinfekcji Candida i ZNJ, czyli powolny powrót do choroby autoimmunologicznej.

Nie oszukujmy się jednak..

Jedzenie przetworzonej żywności w dzisiejszych czasach jest po prostu nieuniknione.

Chciałabym bezstresowo chodzić na spotkania z przyjaciółmi, przyjęcia, do restauracji i nie myśleć o tym jak mój organizm odchoruje te imprezowe ekscesy. Kto by nie chciał? Realia wyglądają nieco inaczej. Zazwyczaj na imprezie jesz to co inni i tak to się kończy. Nie będziesz przecież zabierał swojej „wałówki” w miejsca publiczne, bo to trochę śmieszne..

Czasami musisz podróżować i zajadasz wtedy fast foody, bo nie masz nic innego pod ręką.

Na pewno dużym wyzwaniem jest unikanie w 100% przetworzonej żywności w takich sytuacjach.

Nie panikuj! Wszystko jest pod kontrolą, jeśli takie wybryki żywieniowe stanowią 10% Twojej diety (20% przypisuje się osobom zdrowym) i wiesz, co dalej z nimi zrobić.


A jak naprawić takie „uboczne efekty” żywieniowych wybryków?

Ja w takich sytuacjach zawsze mam swoje własne rozwiązania. Tak naprawdę stały się one dla mnie już zwykłymi nawykami, których zawsze się trzymam. I tak np:

  • jem większą porcję węglowodanów (w tym mąka) lub coś ciężkostrawnego - stosuję enzymy trawienne (z posiłkiem)

  • jadłam coś słodkiego w większej ilości – „po fakcie” stosuję alkalizację na odkwaszenie organizmu oraz jakiś probiotyk (najlepiej płynny zestaw ziół lub sok z własnych ogórków kiszonych, a jeśli nie mam ich pod ręką, to probiotyk w kapsułkach min 8 - 20 mld bakterii)

  • jadłam pizzę (gluten) – „po fakcie” na poglutenowe stany zapalne stosuję: MSM (wewnętrznie), DMSO (zewnętrznie na jajniki) i alkalizację

  • jadłam jedzenie ubogie w minerały i witaminy – „po fakcie” stosuję kwas humusowy (minerały i pierwiastki śladowe), robię jednorazowo Protokół Solny (minerały i pierwiastki śladowe), witaminy B, witaminę C (min 3g)

  • itd..

Prawidłowe trawienie


Zwróć uwagę na swoje trawienie wykonując prosty domowy test. Jeśli tu coś szwankuje, to dalej będzie szwankować w jelitach.

Prawidłowe trawienie to esencja wszystkiego. Na próżno walczyć z drożdżakami Candida i robalami, jeśli w Twoich jelitach będzie pełno niestrawionego jedzenia.

Prawidłowe przeżuwanie pokarmów, aż do znudzenia to naprawdę istotna sprawa. Możesz oczywiście wcinać na okrągło enzymy trawienne, które też zrobią swoje, ale nie o to przecież chodzi..

Nie muszę chyba dodawać, że nie można się przy tym spieszyć. Pośpiech i zamieszanie podczas jedzenia prowadzą do nieefektywnego trawienia. Następuje wtedy opóźnienie informacyjne dla mózgu pomiędzy uczuciem głodu, a nasyceniem.

Nawet jeśli masz oczyszczoną wątrobę, a będziesz jadł jak na wyścigi, nie pozbędziesz się grzybicy. Świadomość tego powinna pobudzić Cię do dokładnego rozdrabniania pokarmu i mieszania go ze śliną. Trawienie zaczyna się już w jamie ustnej. Nierozdrobnione kawałki dostaną się gnilnym bakteriom i grzybom. Niby taka prosta czynność, a wymaga tyle samodyscypliny..

Zakwaszanie żołądka cytryną raz dziennie z rana możesz uznać za profilaktykę. Gdy zaczyna się odbijać po takim drinku - robisz przerwę.

Jedz sezonowo


Obecnie przez cały rok mamy wszystko dostępne, a skoro powiedziano nam, że coś jest zdrowe, jemy to przez cały rok. No cóż.. wiadomo, że warzywa i owoce niesezonowe są pryskane na potęgę, aby dotarły do naszego kraju. A jeszcze jak sobie wyciśniemy sok z takich produktów, to kumulacja toksyn wzrasta na potęgę.

Poza tym, organizm w zimę czuje zupełnie inne zapotrzebowanie energetyczne, niż w lato. W zimę chcemy “magazynować zapasy”. Skoro mamy ograniczoną ilość warzyw i owoców, warto w zimę włączyć więcej tłuszczy, kiszonek i mrożonek przygotowanych z sezonowych produktów. W lato nie czujesz nawet potrzeby jeść tłusto, a pod względem warzyw i owoców masz pełne pole do popisu.

Najepszy schemat posiłków


Dążymy zawsze do redukowania liczby posiłków. Taką optymalną liczbą dla zdrowego człowieka są 3 posiłki dziennie, bez podjadania oczywiście :)

Najbardziej optymalny schemat posiłków przy Diecie Paleo to:

  • śniadanie białkowo - tłuszczowe
  • obiad białkowo - tłuszczowy
  • kolacja węglowodanowo-tłuszczowa

Chodzi głównie o to, aby:

Regularny post przerywany

Staraj się nie jeść przez 12 - 14h każdej doby. Uspokoi to Twój żołądek i da szansę organizmowi na spalenie tkanki tłuszczowej.


Nie pij podczas posiłków

Weź sobie tą uwagę do serca w kontekście profilaktyki, gdyż pijąc podczas posiłków utrudniasz swojemu organizmowi trawienie czegokolwiek.

Teoretyczny czas nie picia po posiłku to 1.5 godziny. Osobiście nie daję rady sprowstać temu zadaniu, ale w krytycznych sytuacjach zostawiam sobie absolutne minimum w postaci pół godziny.

Na stronie jest post dotyczący picia podczas posiłków. Dotyczy on jednak sytuacji skrajnych - osób schorowanych. Dzisiaj mówimy już o profilaktyce. Zakładam więc, że czujesz się już świetnie i nawet jeśli był okres, kiedy piłeś płyny podczas posiłku, to teraz jest czas, żeby już przestać :)


Nie podjadaj

Staraj się nie podjadać pomiędzy posiłkami. Pisząc o podjadaniu nie mam tu wcale na myśli grzeszków żywieniowych, tylo cokolwiek. Chodzi mi ogólnie o nie jedzenie pomiędzy posiłkami. Zalicza się tu każdy posiłek, czy płyn, który nie jest czystą wodą, tj:

  • pojedyńczy orzeszek
  • herbata
  • zioła
  • suplement
  • a nawet woda z cytryną!

Chodzi głównie o to, aby trzustka nie wyrzucała nieustannie insuliny do krwi. Uspokoi to żołądek i jego soki trawienne. Kiedy organizm ma spalać tkankę tłuszczową, jak nie podczas głodu? Jeśli mu na to nie pozwalasz, będzie on nieustannie budował tkankę tłuszczową.

Spróbuj zrozumieć ten proces. Każdy z wymienionych produktów wyrzuca do organizmu insulinę, ale niekoniecznie cukier. Podjadanie powoduje więc permanetny stan głodu. Zaprzestanie tego procesu, wyreguluje zatem gospodarkę cukrowo - insulinową.Pozwoli Ci to również łatwiej dotrwać do następnego posiłu nie myśląc cały czas o jedzeniu.

Długo się zastanawiałam czemu cały czas jestem głodna i nie mogłam do tego dojść. Okazało się, że jak przestałam pić wodę z cytryną (bo nie przepadam za czystą), uczucie głodu minęło.

Chet meal


Raz na jakiś czas, dla podtrzymania swojego zdrowia psychicznego, zrób sobie tzw. “Cheat meal”. To wszystko przy założeniu, że czujesz się już zdrowy i nie masz objawów choroby.

Jeśli taki "cheat meal" będzie stanowić 10% Twojego ścisłego jadłospisu w ciągu tygodnia, to tragedia się od tego nie stanie*, a Ty poczujesz się rewelacyjnie :)

Niech to jednak będzie jednorazowy wybryk żywieniowy, a nie “codziennie po trochu”.

Woda - najważniejszy suplement ze wszystkich


O wodzie pisałam sporo:

Za profilaktykę podstawową możesz uznać wodę z solą, a najlepiej wodę mrożoną (topioną, strukturalną) w ilości pół litra dziennie. Będzie to skutować prawidłowym nawodnieniem i dostarczeniem elektrolitów.

Do wody, którą wypijasz, dodaj trochę dobrej jakości soli kłodawskiej, morskiej lub himalajskiej:

- 1/8 do 1/4 łyżeczki soli na litr wody
- opcjonalnie szczypta soli na szklankę wody

Ile takiej wody dziennie powinieneś wypijać? 30 ml / kilogram wagi ciała.

Co do picia herbaty, czy kawy - napoje te nie powinny stanowić więcej niż 3 porcje w ciągu dnia. Kawa i herbata to stymulanty i używki, które drażnią Twój układ nerwowy. Herbata dodatkowo to duże źródło fluoru.

Codzienna higiena


Może dla niektórych zabrzmi to hardcorowo, bo uwielbiamy codziennie mydlić swoje ciała, ale ta codzienna mantra niestety nie wpływa za dobrze na nasze zdrowie.

Jeśli nie musisz wychodzić z domu, po co myć głowę? Niech skóra i jej flora bakteryjna też się odbudują.

Czy wiesz, że z każdym takim pucowaniem zmywasz swoją naturalną barierę ochornną skóry, jaką jest flora bakteryjna? Nawet eko żele pod prysznic to robią! Nie wspomnę już o żelach z supermarketu.. Ogromne znaczenie dla naszego organizmu ma zawartość chemii w produktach kosmetycznych.

Ponadto sama woda z kranu ma też silne działanie wysuszajace skórę.

Rozsądnym kompromisem jest codzienne umycie tzw. “dziur” (pachy, okolice intymne), a nie mydlenie od razu całego ciała, które przecież nie jest brudne. Niby skąd dobre bakterie mają się odbudować, skoro zmywasz je codziennie w całości?

Wiem, że prysznic to taki mentalny oczyszczający i odstresowujący rytuał. Sama uwielbiam brać prysznic z tych właśnie względów. Jednak takimi codziennymi zabiegami kosmetycznymi, które większości z nas wydają się dbałością o czystość, niszczysz tylko swoje własne mikroby. A co innego nas chroni jak niewidzialana bariera flory na naszej skórze? Mikroby do Ciebie oczywiście powrócą. Daj im tylko szansę, żeby spowortem żyły z Tobą w symbiozie.


Anegdota o nadmiernej sterylizacji

Przykład będzie skrajny, ale adekwatny do tematu.

Słyszałeś o tendencji do nadmiernej sterylizacji ciała? Są ludzie, którzy nagminnie unikają kontaktu z bakteriami, szorują swoje ciało ostrą gąbką, bezustannie robią kuracje oczyszczające, przeciwpasożytnicznie itd..

Wiesz co myśli sobie w takim momencie układ immunologiczny? Przede wszystkim zaczyna się nudzić i często wymyśla sobie jakąś chorobę. Skoro brak mu mikrobów, z którymi chętnie by powalczył, to najprawodpodobniej odbije to alergią, czy autoagresją. I to nie jest wyssany z palca mit. Dowodem na taki stan rzeczy jest nagła choroba, jak grypa, podczas której autoagresja nagle zanika. Czemu tak się dzieje? Układ odpornościowy wreszcie ma się czym zająć.

Paradoksalnie taką nadmierną sterylizację uznaje się za jedną z przyczyn choroby autoimmunologicznej.

Podobnie sprawa ma się z problemami intymnymi. Już nawet ginekolodzy mówią o tym, że infekcje intymne to przypadłość “czyściochów”.

Oczywiście przesadzanie z prysznicowaniem to tylko igła w stogu siana, jednak każda cegiełka ma znaczenie.

Nie można tak w nieskończoność wyjaławiać swojej flory, bo to w końcu obróci się przeciwko Tobie.

Do przemyślenia..

Walka z toksynami


Regularny detoks

1 - 2 x w roku zrób sobie detoks. Toksyny to jest to co tak naprawdę nas “zjada”. Wiele można dywagować na temat pasożytów, które z jednej strony powodują choroby, z drugiej zaś też są nam do czegoś potrzene. Jednak bezapelacyjnie nie można tego samego powiedzieć o toksynach. Toksyny to coś czego nie powinno mieć się w organizmie.

Sposobów na detoks jest naprawdę wiele. Możesz zastosować Protokół Detoks, możesz pójść na dobry biorezonans, użyć niezłego preparatu Enterosgel (tutaj o nim pisałam), czy stosować profilaktycznie saunę.

Świetnym rozwiązaniem będzie też regularne korzystanie z sauny. Najlepiej działa sauna na podczerwień (infrared), ale w ostateczności fińska też się nada.

Dobra profilaktyka to 3 sesje po 10-15 min. raz w tygodniu na zmianę z zimnymi przysznicami.

Pamiętaj jednak, że nie o to chodzi, żeby absorbować toksyny na okrągło, a potem eliminować. Naprawdę nie tędy droga..

Musisz nastawić się na unikanie toksyn, gdyż jest to główna fizyczna przyczyna Twojego chorowania. To jest niestety ta najtrudniejsza część całej profilaktyki, ale raczej też nieunikniona.

Wielokrotnie próbowałam obrać “drogę na skróty” i nastawić się wyłącznie na zwalczanie toksyn, jednak zawsze lądowałam w punkcie wyjścia.


Miej na uwadze, że:

  • Zanim usuniesz daną toksynę, ona już zbierze żniwo w Twoim organizmie. Pojawi się chociażby najprostsza oznaka - stan zapalny, np. ból głowy, który musisz potem zwalczyć proszkiem przeciwbólowycm - za chwilę kolejna toksyna. I tak w kółko..
  • Nie zdążysz poza tym wypłukać w krótkim czasie wszystkiego co zaabsorbowałeś z otoczenia. Tego jest po prostu zbyt wiele. Toksyny skumulują się w tkankach i utworzą zatory w narządach typu wątroba
  • Usuwając toksyny, robisz ze swojego organizmu nieustanne śmietnisko, które musisz potem posprzątać w odpowiedni sposób.

Toksyny w organizmie:

Eliminacja toksyn i tak Cię nie ominie, bo nie ma możliwości uniknąć ich wszystkich. Naucz się przynajmniej w dużym stopniu je ograniczać.

O tym jak walczyć z toksynami dowiesz się z tego artykułu.

Bycie w ruchu



Myślę, że ten akapit wbrew pozorom wymaga komentarza, bo nie chodzi mi tu o ekstrealne sporta. Ruch zawsze i wszędzie, ale nie w formie mocnego wysiłku fizycznego 2 razy w tygodniu i to by było na tyle.. Oczywiście jak masz ochotę to proszę bardzo, tylko nie przesadzaj przy tym i nie ograniczaj się tylko do tego. Nie zmuszaj się też na siłę do sportów, których nie lubisz. Nie o to chodzi, żeby mieć grymas na twarzy przy byle wysiłku. Znajdź coś dla siebie i czerp z tego przyjemność.

Nie trzeba uprawiać ekstremalnych sportów wysiłkowych, żeby być zdrowym. Dla zdrowia tak naprawdę wystarczy zwykły spacer na świeżym powietrzu, a najlepiej na słońcu.

Praktycznie przekłada się to na 10 tys. kroków dziennie (ok. 7km). Na początek warto kupić sobie krokomierz.

W ruchu chodzi przede wszystkim o codzinność, o ciągłe bycie w ruchu. Podejdź do sklepu, zamiast podjać do niego samochodem, wejdź schodami, zamiast używać ruchomych, podejdź jeden przystek zamist podjeżdżać autobusem, wyjdź na godzinę na spacer, zamiast siedzieć w domu itd.. Pamiętaj też, że..

Każde dwie godziny spędzone na siedzeniu i oglądaniu telewizji skracają przewidywalną długość życia o około pół godziny.

Giętkie ciało to giętki umysł – giętki umysł to nowe możliwości i redukcja bólu – redukcja bólu to zadowolenie z siebie, endorfiny, akceptacja i radość.


Ewa Chodakowska jako anty-przykład

Niestety za anty-przykład muszę tu podać naszą topową polską trenerkę - Ewę Chodakowską. Nie to, że nie lubię jej ćwiczeń. Pakiet “stalowe pośladki” uważam za naprawdę fajny zestaw. To co jest dla mnie nie do zaakceptowania, to jej filozofia życia - “Ciśnij tak, aż padniesz”, “Charuj po nocach, a coś osiągniesz”.

Martwi mnie to, bo wiele kobiet uważa ją za wzór do naśladowania i nie zdaje sobie sprawy, że wyrządza sobie krzywdę. Ta Pani naprawdę sporo wie o kształtowaniu pięknej sylwetki, niewiele natomiast na temat łączenia tych aspaktów ze zdrowiem.

Za przeciążeniem i piękną sylwetką bardzo często idzie ogromny stan zapalny w organizmie.

Jestem bliższa filozofii Jakuba Mauricza, czy Ani Lewandowskiej, którzy potrafią wykształtować wsyportowaną sylwetkę i zgrabnie połączyć swoją pracę z aspektami prozdrowotnymi.

Nie chodzi mi o to, żebyś nie ćwiczyła w ogóle z Chodakowską. Sama stosuję jej ćwiczenia. Chodzi o to, abyś się w tym nie zachłysnęła i odgraniczyła ćwiczenia od jej filozofii życia, która zdrowa nie jest.

Słońce i przebywanie na zewnątrz


Wystawianie się na słońce to kolejna bardzo istotna sprawa. To nie tylko produkcja naturalnej witaminy D, ale również:

  • regulacja gospodarki hormonalnej - słońce to najlepszy sposób
  • walka ze stanami zapalnymi
  • walka z otyłością

Tak, dobrze przeczytałeś. Jeśli masz problem z wagą, czy zrzuceniem tłuszczyka z brzucha, wyjdź na słońce, wyjdź na dwór. Chodzi o to, aby być pod wpływem promieniowania elektromagnetycznego (z kosmosu), które odcinasz wchodząc tylko do budynku.

Optymalny czas przebywania na zewnątrz to przynajmniej godzina dziennie, najlepiej na słońcu i bez zakładania okularów słonecznych.


Uziemianie, czyli Witamina Z


Warto wdrożyć też w życie tzw. witaminę Z. Chdzi w skrócie o uziemianie. Wiem.. brzmi abstrakcjnie. Z tego też powodu dużo czasu minęło, zanim wdrożyłam to w życie.

Na mojej stronie jednak znajdziesz wiele takich abstrakcji. Pomimo ścisłego Protokołu Autoimmunologicznego, opierajacego się stricte na suplementach, nie zapominaj też o tym, że jestem fanką medycznej elektroniki, hipnozy, Louise Hay (tej od chorób vs. naszej psychiki), pozytywnych afirmacji, przytulania się do drzew, unikania smogu elektromagnetycznego, duchowości i wielu innych dziwnych rzeczy, które finalnie składają się na pewien okreslony styl życia. To jest tylko kwestia czasu, kiedy o tym napiszę.

Myślę przy tym, że ten styl życia jest najważniejszy. Odbiega on co prawda dalece od życia przeciętnego Kowalskiego, kóry kilka godzin siedzi przed telewizorem. Może też dlatego wydawać się niektórym nieco dziwny, czy nawet nienormalny? Niemniej jednak to wszystko to jest moja symbioza, która finalnie, puzel po puzelku, składa się na drogę do zdrowia.

Uziemianie jest jednym z tych puzli. Masz autoagresję, problemy z tarczycą? Spróbuj wyjść na spacer do lasu, czy do ogrodu i przynajmniej na 10 minut zdejmij buty. Sam się przekonaj jak to działa. A działa i nie jest to tylko kwestia wiary czy duchowości, ale faktycznie są na to dowody naukowe.

Okazuje się, że chodzenie bosymi stopami po ziemi uziemia, czyli odprowadza dodatnie ładunki do ziemi. Dzięki kontaktowi bosych stóp z ziemią możemy odbierać promieniowanie ziemi, które jest nam niezbędne do ogólnego zdrowia, regulacji gospodarki hormonalnej i redukcji stanów zapalnych.

Uziemianie świetnie działa na wszystkie choroby, ale w szczególności na:

  • autoagresję
  • problemy z tarczycą
  • suchą skórę
  • astmę przy lekkim wysiłku
  • wieczne marznięcie
  • nieustanne zmęczenie
  • zaburzenia elektrostatyki ciała (prądy, mrowienie, drętwienie)

Styl życia


Najważniejszym moim zdaniem punktem w kontekście profilaktyki zdrowia jest styl życia jaki prowadzisz. Mam tu na myśli ogólne zachowanie równowagi według zasady 8-8-8, czyli:

Na zdrowie składają się:

•    53% - Styl życia
•    21% - Środowisko
•    16% - Genetyka
•    10% - Zdbałość o zdrowie (dieta, suplementy)

Stres i równowaga emocjonalna


Stres może wywołać ZNJ, jak również ZNJ nasila stres. Wiem.. błędne koło, ale tak rzeczywiście się dzieje

Zwrócenie uwagi na swój styl życia, na to jak i kiedy się stresujesz, a kiesy odstresowujesz, czy odpowiednio się wysypiasz, ma tu ogromne znaczenie.

Z własnych doświadczeń wiem, że całe leczenie i dietę możesz zakopać pod ziemię, jeśli w Twoim życiu nie dzieje się dobrze. Żyjesz w nieustannym stresie, napięciu lub toksycznych relacjach z ludźmi? Spróbuj rozwiązać te konflikty, bo one destrukcyjnie wpływają na zdrowie. No chyba, że Cię to nie rusza, to ok :)

Wyraźnie zaobserwowałam takie zależności na samej sobie w trudnym okresie swojego życia, kiedy to przez 1.5 roku żyłam w ogromnym stresie. Candidę i endometriozę miałam już wtedy wprowdzone w remisję, stosowałam super dietę, a moje zdrowie zaczęło się nagle sypać. Włosy wypadały garściami i o dziwo nic co wcześniej stosowałam nie działało. Nie mogłam spać, nie mogłam myśleć i pomimo całej świadomości pozytywnego myślenia, nie byłam w stanie wdrożyć tego w życie.

I niby byłam taka świadoma faktu, że stres to pionier chorowania, ale weź się nie stresuj.. W tym okresie przekonałam się na własnej skórze, że rozwiązanie problemów związanych ze stresem to podstawa, jeśli idzie o zdrowie.


A stres to wszystko, co drażni układ nerwowy na poziomie komórkowym:

Jeśli nie jesteś w stanie zachować tego balansu, żyjesz w toksycznym związku, masz stresującą pracę i jednocześnie chorujesz, może czas się zastanowić nad jakąś zmianą?

Na zły styl życia nie ma niestety magicznej pigułki. Suplementy takie jak magnez, różaniec górski, czy melisa, mogą jedynie niwelować skutki stresu, ale nie rozwiążą Twoich problemów emocjonalnych.


Pobierz darmowe e-booki


Najwięcej do powiedzenia na temat czynników emocjonalnych ma Louise Hay, która połączyła zależności naszych myśli i emocji z konkretnymi chorobami.

W sekcji e-booków masz do pobrania darmowy e-book, który jest esencją jej przekazu.

Zachęcam do pobrania.


Powodzenia! :)



Seria artykułów:

Źródła:
Orian Truss - The Missing Diagnosis, 1983
William Crook - The Yeast Connection, 2003
Bill Thompson - Candida Killing So Sweetly, 2013
Walter Last - Overcoming Candida, 2012
Walter Last - Jak wyleczyć się z drożdżaków, 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz