poniedziałek, 16 października 2017

PROTOKÓŁ - Grypa i Przeziębienie


Seria artykułów:

Nadszedł już okres grypowo - przeziębieniowy i zanim wyślę kolejnego maila z instrukcją jak postępować podczas grypy.. postanowiłam wrzucić zbiorczego posta na stronę.

Czy to możliwe, żeby pozbyć się wirusa grypy w godzinę? Tak. Musisz jedynie wiedzieć jak właściwie postępować. Poniższy Protokół to moja wieloletnia wypracowana metodyka, którą z powodzeniem stosuję na sobie i całej rodzinie podczas przeziębienia i grypy.

Mój Protokół Przeciwgrypowy w pigułce


Woda utleniona to podstawowa broń przeciwko wirusowi!

Na pierwszy rzut w przypadku przeziębienia idzie woda utleniona – oczywiście nie ta z apteki! Jest to najbardziej skuteczny sposób na pozbycie się wirusa. Zanim jednak zaczniesz ją stosować, przeczytaj koniecznie jej KARTĘ CHARAKTERYSTYKI.

Gdy tylko czujesz, że dopada Cię grypa lub przeziębienie zastosuj poniższy schemat. Istotne jest, aby zrobić to jak najwcześniej, gdy wirus nie zdąży się jeszcze na dobre rozwinąć. Wtedy skuteczność jest największa.


Możesz wziąć też kąpiel w 3% H2O2, która natychmiast dotlenieni cały organizm. Szklanka 3% H2O2 na 7.5 litra wody w zupełności wystarczy.

Magiczna woda przeciwgrypowa


Gdy tylko czuję, że coś mnie rozkłada, zaraz po wodzie utlenionej przygotowuję litr wody z boraksem i solą morską lub himalajską.

  • Boraks co prawda ma działanie głównie przeciwbakteryjne, a na tym etapie bakteria jeszcze nie zdążyła się rozwinąć, ale boraks zadziała tu prewencyjnie. Od wirusa do bakterii już mały krok, jeśli masz rozwinięte w organizmie jakieś problemy grzybicze. A nie oszukujmy się, takie problemy ma większość z nas.

  • Sól natomiast spełnia rolę mineralizacji organizmu i dostarcza zbilansowanych elektrolitów.

Alkalizacja to podstawa przy grypie i przeziębieniu


Nie doceniasz wagi sody oczyszczonej? Osobiście uważam, że to filar każdego leczenia. Nie ważne, czy to przeziębienie, czy nowotwór.

Komórki rakowe i inne niszczące patogeny nie są w stanie przeżyć w środowisku alkalicznym. Nawet zwykły wirus grypy ma problem z przetrwaniem w środowisku zasadowym, dlatego tak ważna jest alkalizacja nawet przy błahym przeziębieniu.

Najważniejsze suplementy przeciwgrypowe


  • Lizyna

    Co prawda stricte przeciwwirusowo w Protokole działa już woda utleniona, jednak lizyna dopełni jeszcze jej działanie. Lizyna ma również właściwości przeciwwirusowe, a ponadto zwalczy wszelkie stany zapalne gardła.

    Już pierwsza dawka lizyny wzięta na początku przeziębienia zmniejsza symptomy grypy o 90% w przeciągu paru godzin!
    
  • Cynk

    Cynk ma nie tylko tendencję do zabijania wirusów, ale przede wszystkim wzmacnia Twoją odporność w tym trudnym okresie.

    Cynk kupuj zawsze jako octan cynku, chlorek cynku lub glukonian cynku. Nigdy siarczan cynku!

  • Witamina C

    Ten punkt nie wymaga chyba zbytniego komentarza. Witamina C to filar każdego leczenia. Nie bój się dużych dawek witaminy C, szczególnie podczas grypy, czy stresu witamina C leci w dół jak żadna inna. 9 gram podane w Protokole to naprawdę dawka podtrzymująca. Witaminy C podczas chorowania możesz spokojnie brać dużo dużo więcej, stąd propozycja dawki uderzeniowej w postaci 30 gram.

    Pamiętaj, że podczas stresu, osłabienia, czy też choroby Twój organizm każdorazowo zużywa ogromne ilości witaminy C.
    

Dieta


  • Odstaw nabiał, cukier i białą mąkę

    Czy to nabiał, cukier, czy biała mąka, wszystkie te składniki pogarszają Twój stan podczas choroby.

    Hulda Clark twierdziła, że wiele przypadków grypy powodują bakterie z rodziny salmonelli lub Shigelli.

    Co to oznacza dla nas w praktyce? To znaczy, że powinieneś nie tylko wyrzucić z lodówki wszelki nabiał, bo najprawdopodobniej jest skażony którąś z tych bakterii, ale całkowicie go odstawić na czas chorowania.

  • Popijaj zieloną herbatę

    Najlepszy napój pod słońcem na okres przeziębienia to niesłodzona zielona herbata. Dlaczego? Dlatego, że zielona herbata ma rewelacyjne właściwości helatujące metale ciężkie. A jak już wspomniałam w jednym artykule, każda choroba to kryzys toksyczności.

    Oczywiście metod helatacji metali jest dużo więcej. Jako zamiennik zielonej herbaty może być to też herbata z kolendry, chlorella, czy Płyn Lugola.

  • Odpowiedni grog rozgrzeje i doda Ci sił

    Uwielbiam pić groga podczas przeziębienia. Czuję, że rozgrzewa od środka tak, że mam od razu ochotę wskoczyć pod kołdrę, co jest już regeneracja samą w sobie.

    Mój przepis na groga to parę składników, gotowanych krótko na wolnym ogniu:

    • kilka goździków
    • łyżeczka kurkumy
    • łyżeczka cynamonu
    • kilka plasterków świeżego imbiru

    Po lekkim ostygnięciu lub dolaniu zimnej wody, do mikstury dodaję jeszcze:

    • łyżeczkę miodu
    • witaminę C
    • trochę soku z cytryny

Gdy łamie Cię w kościach i masz bóle stawów


Jeżeli tylko poczujesz bóle stawów, czy karku, nie zwlekaj i bierz się od razu za MSM.

Za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest toczący się już w Twoim organizmie stan zapalny. A nie znam lepszego remedium na stany zapalne, jak MSM.

UWAGA! Dawka podana w Protokole nie należy do najmniejszych i dotyczy osób, które już wcześniej brały MSM. 

Jeśli nigdy nie miałeś przyjemności obcować z MSM, polecam zacząć od mniejszych dawek (nawet 1g). Większe dawki mogą spowodować zawroty głowy.

Kaszel i ból gardła


  • Mleko Magnezji (MOM) - kaszel i ból gardła

    W temacie związanym z jamą ustną niezastąpione jest w szczególności Mleko Magnezji (MOM). W praktyce jest to substancja o wartości pH równej 10! Jak mało która wybija wszelką patogenną florę bakteryjną, a nawet radzi sobie z opornym gronkowcem typu MRSA!

    Mleko Magnezjowe stosuję również codzinnie jako rewelacyjny płyn do płukania ust, w szczególności dla dzieci, które są wyjątkowo oporne na mycie zębów :) MOM co prawda nie zastąpi samego szczotkowania, ale jest świetną profilaktyką anty-próchnicową. Moje dzieci naprawdę nie wiedzą co to są plomby w zębach.

    Przy płukaniu gardła MOM, podczas przeziębienia, warto też przynajmniej przez minutę płukać nim całą buzię, tzn. robić coś na zasadzie “oil pulling”. Gdy w jamie ustnej robimy “czystki”, organizm od razu zaczyna się całkowicie regenerować.

    Gdy pojawia się kaszel możesz rozważyć picie Mleka Magnezji. Powodem kaszlu są mikroorganizmy, które powodują nadmierne wydzielanie śluzu. Mikstura MOM 1% rozłoży mikroby odpowiedzialne za kaszel na czynniki pierwsze.

  • Goździki - ból gardła

    Uwielbiam goździki, bo mają niesamowite właściwości znieczulające. Gdy boli Cię gardło, spróbuj pożuć 3 goździki przez około 10 - 15 minut. Efekt murowany.

    Ponadto goździki mają też właściwości wirusobójcze, dlatego zawsze dodaję je do swojego groga.

  • Carbo Vegetabilis 9CH i Olejek z mięty pieprzowej - kaszel

    Męczy Cię kaszel? Masz jeszcze w swoim arsenale lek homeopatyczny o nazwie Carbo Vegetabilis 9CH. Uważasz, że homeopatia jest za słaba na przewlekły kaszel? Też tak kiedyś myślałam, do czasu, aż na męczący przewlekły kaszel pomógł mi dopiero ten specyfik. Co prawda nie znałam jeszcze wtedy Mleka Magnezji.. Postanowiłam wymienić go w swoim Protokole, bo jest to łatwo dostępny środek dla każdego.

    Na kaszel świetnie zadziała też olejek z mięty pieprzowej lub jeszcze mocniejsze od niego kryształki mentolowe (dokładnie takie same, jakie kupuje się do solarium).

I najważniejsze - Temperatura to Twój przyjaciel, nie wróg!


Najważniejsza zasada całego chorowania brzmi: “Nie obniżaj zawczasu temeratury”! Zasada tyczy się również dzieci.

Nie ma chyba drugiego tak skutecznego lekarstwa na zabicie infekcji jak temperatura. Dla dorosłego człowieka taką krytyczną granicą bez ingerencji może być temperatura około 39.5 stopnia celsjusza, dla dziecka około 39 stopni.

Podczas chorowania zawsze mi się marzy jakaś solidna temperatura, a niestety często kończy się na zwykłym przeziębieniu.

Jeżeli jednak chorujesz silnie i nie możesz przy tym wygenerować temperatury, nie bardzo jest się z czego cieszyć. Taki stan często ma miejsce w mocno zaburzonym organizmie, kiedy mamy do czynienia z patogenami wewnątrzkomórkowymi.

Te patogeny, w postaci bakterii czy wirusów, są tak inteligentymi mikrobami, że gdy nabierają w siłę, blokują nasz system termoregulacji. Dlaczego? Bo wiedzą, że temperatura to najcięższe “działo”, jakie może wytoczyć przeciwko nim nasz system obronny. Zatem permanentny brak temperatury to wcale nie jest dla nas dobry sygnał.

Drugą przyczyną dlaczego nie generujemy temperatury jest fakt, że te patogeny często chowają się w naszych własnych komórkach, gdzie system immunologiczny ich nie rejestruje, przez co nie podejmuje z nimi walki.

Jeśli chcesz sztucznie wywołać temperaturę, wejdź do wanny z gorącą wodą i mierz termometrem swój stan, aż osiągniesz 39.5 stopnia. Wtedy szybko wyjdź z wanny do wcześniej przygotowanego łóżka z ręcznikami, gdzie zaczniesz wypacać wszystko ze środka. To wypocenie jest krytyczne.

Pijesz przy tym dużo rozgrzewającego płynu, żeby utrzymać tą temperaturę na jak najwyższym poziomie. Bardzo dobry będzie napar z lipy, czy maliny.

Uwaga! Metoda nie wskazana dla osób z chorobami nerek.


A co gdy temperatura nie spada?

Bywa i tak, że temperatura nie chce spać. Oznacza to, że w organizmie toczy się poważny stan zapalny, a system obronny ma sporo roboty do wykonania.

Przy wysokiej temperaturze stosuję L52 (nawet co 20-30 minut) i zimne kompresy na czoło. Dzieciom dodatkowo pomagają plasterki cytryny przyłożone na stopy i włożone do skarpet.

Gdy słyszę, jak na okrągło ludzie nadużywają środków zbijających gorączkę, szczególnie rodzice dla swoich pociech (nawet zwykłego paracetamolu), to nóż mi się w kieszeni otwiera. Trzeba uświadomić sobie wreszcie, że takim postępowaniem wyrządzasz sobie i swoim dzieciom ogromną krzywdę:

  • stłumiasz naturalne instynkty organizmu, który chce przecież o Ciebie walczyć
  • organizm nie uczy się walczyć z kolejnymi infekcjami. Nie dziw się, że każda kolejna infekcja jest coraz cięższa do pokonania. Organizm jest jak dziecko - to czego go nauczysz lub do czego przyzwyczaisz, tak też będzie funkcjonował. Jeśli wie, że na pomoc zawsze przybędzie paracetamol, czy antybiotyk, to po co ma w ogóle uruchamiać swoje własne limfocyty?
  • zduszasz chorobę w głąb organizmu, a choroba to kryzys toksyczności. Co jednak zostanie stłumione, zaraz do Ciebie powróci ze zdwojoną siłą. Zasada jest prosta - wszystko co się dzieje podczas chorowania, powinno wyjść na zewnątrz.
  • odbierasz sobie szansę na najtańsze, naturalne lekarstwo jakim jest gorączka.

Natury jeszcze nikt nie przechytrzył. Po co więc w ogóle próbować z nią walczyć?

Jeśli jednak temperatura nie przechodzi, a choroba nie chce odejść, zajrzyj do drugiej części artykułu. Opisałam tam metody na zastosowanie naturalnych antybiotyków.

Seria artykułów:


Powodzenia i zdrowia! :)

Źródła:
www.earthclinic.com
Jerzy Zięba - Ukryte Terapie, 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz