czwartek, 19 lipca 2018

PROTOKÓŁ - Ból głowy i Migrena - Jak odstawić środki przeciwbólowe? - cz.4


Seria artykułów:

Jeśli idzie o bóle głowy, to niestety sporo mam do powiedzenia w tym temacie. Niestety, bo nie ma chyba nic gorszego jak, odbierający chęć życia, ból głowy..


Cierpiałam kiedyś na straszne migreny. W mojej rodzinie w ogóle ten temat jest gdzieś na tapecie. Nie powiem, że głowa mnie dzisiaj nie boli wcale, ale zdarza się to rzadko, może raz w miesiącu? A bywało tak, że głowa bolała mnie dosłownie co drugi dzień, jak nie codziennie! W pewnym momencie doszłam do ściany, kiedy to proszki przeciwbólowe już nie działały. To był totalny kryzys i wydawałoby się sytuacja bez wyjścia.


Naturalnych rozwiązań w kontekście bólu głowy jest jednak sporo i o tym chciałabym dzisiaj napisać. Po pierwsze - jak poradzić sobie z bólem bez tabletki przeciwbólowej? Po drugie - jak zminimalizować skutki uboczne zażywania leków NLPZ i innych? No i po trzecie - jak je finalnie odstawić.


Napisanie tego artykułu zajęło mi sporo czasu, gdyż temat jest dość złożony. Dlatego też podzieliłam go na 4 części:

Czym jest błędne koło bólu?



Źródło: www.ambrosiatc.com
Nadużywanie leków przeciwbólowych to jedna z najczęstszych przyczyn popadnięcia w przewlekłe bóle głowy. A im więcej leków zażywasz, tym ból z czasem robi się coraz silniejszy.

Poprzez zażywanie tabletek popadasz w krąg uzależnienia. “Pierwszą” tabletkę łykasz, bo z jakiegoś powodu pojawił się ból, kolejną, aby pozbyć się wtórnego bólu głowy od łykania tych tabletek. Wpadasz przez to w tzw. polekowe bóle głowy.

Z początku trudno wyczuć tę subtelną różnicę, czym jest ból pierwotny od wtórnego. Z czasem, gdy coraz łatwiej o ból głowy, a jedna tabletka już nie wystarcza, zaczynasz zdawać sobie sprawę, że chyba zatoczyłeś błędne koło bólu. Doświadczasz tzw. bólowego rollercoastera.

Dotyczy to szczególnie młodych ludzi żyjących w ciągłym biegu, którzy nie mają czasu na leżenie i czekanie aż ból sam przejdzie. Tak było ze mną. Wiecznie zaganiana, tysiąc rzeczy do zrobienia, spotkań do odchaczenia.. Doba była za krótka, żeby leżeć i rezygnować z życia. Łatwiej było sięgnąć po tabletkę.. Przecież to tylko paracetamol..

Zjawisko nawracającego bólu migrenowego często jest spowodowane uzależnieniem od leków przeciwbólowych lub objawem ich przedawkowania, a poprawa samopoczucia sprzyja jeszcze temu uzależnieniu.

Z początku pomagała jedna pigułka, potem musiałam wziąć ich 2, 3, 4, 5.. Po pewnym czasie już 6 nie pomagało, a ból zaczynał nawracać. To był właśnie ból polekowy. Niekończący się, otępiały ból głowy, który nawet jak przejdzie, pojawia się już za 2 kolejne dni.

Przy takiej ilości leków:

  • zaczyna boleć żołądek, tabletki powodują na jego ścianach mikro krwawienia i żywe rany
  • można nabawić się przez to wrzodów
  • zanikają enzymy trawienne
  • wątroba wysiada , bo nie daje już rady neutralizować zawartych w tabletkach toksyn
  • pojawia się kwasica mózgu objawiająca się bezsennością i RLS (Zespołem Niespokojnych Nóg). RLS to nic innego jak zakwaszenie płynów mózgowych. Im więcej tabletek, tym efekt bardziej spektakularny

W końcu jednak ból przechodził. Przy każdym kolejnym cyklu zażywania proszków, zaczynał pojawiać się już coraz wcześniej. Z początku przy 5 tabletce, potem 4, 3, 2.. W końcu doszło do tego, że już po pierwszej tabletce dostawałam wtórnego - polekowego bólu głowy! To był koszmar. Nawet jedna tabletka nie była w stanie przerwać bólu, a wywoływała już kolejny - ten gorszy zresztą..

Wiedziałam jedno.. nie jestem w stanie wziąć już żadnego kolejnego proszka. To był koniec! Nie było już miejsca na “sytuacje awaryjne”. Wiedziałam, że muszę radzić sobie inaczej.

Musisz zdać sobie sprawę, że..

Tabletka przeciwbólowa to zbiór pewnych toksyn. Toksyny, kropla po kropli, wypełniają Twój organizm, aż osiągną pewien pułap graniczny. Jeśli przeleje się "szala goryczy", nieustannie będą dawały o sobie znać w postaci bólu głowy i wielu innych dolegliwości.

Więcej na ten temat tutaj:


Co można z tym zrobić? Mam pewien plan..

  1. Docelowo oczywiście toksyny powinieneś z organizmu wypłukać, o czym pisałam w 1 części Protokołu.
  2. Doraźnie musisz przeciwdziałać zgubnym skutkom oddziaływania leków, które zażywasz, o czym więcej w 3 części Protkołu.
  3. Finalnie odstawiasz środki przeciwbólowe. - o czym będzie w tym Protokole.

    Pewnie teraz myślisz sobie, że nie ma takiej możliwości, że nie dasz rady bez NLPZ.

    Uwierz mi, że jest to możliwe, ale na pewno nie zadzieje się z dnia na dzień.

    W tym Protokole przedstawię Ci jak zrobić to w sposób “miękki”. Znajdziesz tu kilka skutecznych alternatyw dla tabletki przeciwbólowej.

    Taki jest zatem plan, ale decyzja ostatecznie należy do Ciebie :) Osobiście gorąco zachęcam Cię to podjęcia tego wyzwania, bo jest o co walczyć! Pamiętaj, że jest to tylko kwestią czasu, kiedy “dotrzesz do przysłowiowej ściany” i proszki przestaną działać. Łatwiej je odstawić zawczasu, niż czekać na moment kryzysowy, kiedy będzie już to po prostu dużo trudniejsze.

Redukujemy tabletki przeciwbólowe


To oczywiste, że nie odstawisz środków przeciwbólowych z dnia na dzień. Trzeba w końcu jakoś funkcjonować. Poza tym na uzależnienie pracowałeś latami, także w drugą stronę to też nie będzie “szybka piłka”.

Ok, zatem wchodzimy w fazę odzwyczajania. Teraz już nie łykasz tabletki “na zaś”.

Zacznij od tego, żeby wcześniej kilka razy się zastanowić, czy na pewno tym razem potrzebujesz środka przeciwbólowego? A może lepiej się na trochę położyć i przetrwać ból? A może lepiej wziąć dziś urlop? Wszystko oczywiście w granicach możliwości.

To jest etap, kiedy tabletki zaczynasz powoli świadomie ograniczać, stosując alternatywy, które Ci zaraz przytoczę. Dopiero jak naturalne środki nie pomagają, a Ty nie możesz już sobie pozwolić na dalsze spolegiwanie, sięgasz po tabletkę. Jednocześnie bierzesz ich coraz mniej i mniej, aż w końcu orientujesz się, że nie są Ci już tak bardzo potrzebne jak wcześniej.

Nie będę Cię oszukiwać, że początek do prostych nie należy. Organizm na tym etapie jest przyzwyczajony do tego, że dostaje gotowe rozwiązanie w postaci piguły. W ogóle nie pamięta jak walczy się z bólem! Trzeba mu z pewnością włączyć tę pamięć na nowo. Nie spodziewaj się też przez to szybkich rezultatów, ale nastaw się, że one w końcu nastąpią.

A więc.. Co robić, jak już dopadnie Cię ból? Poniżej przedstawiam Ci kilka alternatyw, które możesz ze sobą łączyć. Warto znaleźć i dopasować najlepsze rozwiązanie dla siebie.

Ja swoją ocenę poniższych zabiegów oznaczyłam wykrzyknikami od 1 do 3, ale nie sugeruj się wyłącznie moją opinią. Każdy z nas jest inny i na każdego zadziała coś innego, a są to metody, które mają bardzo pozytywny odzew wśród migreników.

Moja ocena:

•    ! - działa, ale w perspektywie - przy stosowanej profilaktyce
•    !! - zredukowało, ale nie zbiło całkowicie bólu głowy / raz zadziałało, raz nie
•    !!! - świetnie zadziałało na ból głowy

Wdrażamy naturalne środki przeciwbólowe (!!!)


Jedną z lepszych alternatyw w stosunku do środków przeciwbólowych jest chiński suplement o nazwie Lufen huang min pian. Wielokrotnie mi pomógł, gdy nadchodziła migrena. Jego skuteczne działanie potwierdzają też inne osoby. Zadziała oczywiście na każdy ból w organizmie, nie tylko migrenowy.

Dawkę trzeba dobrać indywidualnie. Gdy idzie ból proponuję zacząć od 1 tabletki. Jeśli ból nie przechodzi, po godzinie wziąć kolejną itd. Maksymalna dobowa dawka to 9 tabletek.

CBD - Olejek z konopi - leczniczej marihuany (!!!)


Chociaż badania są ograniczone pod tym względem, przeprowadzono badanie z 2017 r., które wykazało, że konopie indyjskie są bardziej skuteczne w leczeniu migren, niż terapie tradycyjne.

Uczestnicy tego badania otrzymywali połączenie THC i CBD na migrenę codziennie przez trzy miesiące. Nie tylko doświadczyli zmniejszenia bólu o 55%, ale uśmierzenie bólu było bardziej wyraźne niż zwykłe leki migrenowe i klasterowe bóle głowy. Ponadto, uczestnicy, którzy przyjmowali THC i CBD, odczuwali mniej skutków ubocznych, takich jak ból żołądka i mięśni, które często wiążą się z lekami na receptę.

Z kolei badanie przeprowadzone w *Kolorado w 2016 r.* wykazało, że *regularne zażywanie pochodnych konopi indyjskich zmniejsza liczbę bólów migrenowych z 10,4 na miesiąc do 4,6.* 11,6% uczestników stwierdziło, że regularne zażywanie pochodnych konopi całkowicie zatrzymuje ich migreny.

Zgodnie z wynikami badań, aktywacja receptorów kannabinoidowych w mózgu może pomagać w modulowaniu sygnałów bólowych, w tym migrenowych bólów głowy.

CBD działa, czy nie działa?

Jest wiele skrajnych opinii na temat CBD. Jedni mówią, że działa, inni że nie.

Olejków CBD na rynku jest tak dużo, że nie sposób nie trafić na coś, co olejkiem z konopi po prostu nie jest. Różnica opinii może zatem leżeć już w kwestii wyboru samego produktu.

Dochodzą do tego jeszcze setki, jak nie tysiące odmian konopii. Nie chcę się wypowiadać na temat różnych marek, bo od początku używam tylko jednej (od Zięby) i ta wiem, że działa. Mogę jedynie napisać, że mój 5% olejek CBD wygląda jak brązowa smoła.

Oczywiście najlepszy byłby olej RSO (Rick Simpson Oil) z konopi zawierający ponad 90% THC – organicznego związku chemicznego z grupy kannabinoidów. Jest on niestety w Polsce zakazany. U nas leganie można kupić jedynie olej CBD, produkowany z konopi siewnej. Zdecydowanie mniej skuteczny przy poważnych schorzeniach, jednak na migreny działa.

Dla mnie olejek CBD idzie na pierwszy rzut, gdy zaczyna się ból głowy. Potrafi przerwać nawet taki ból, na który środki przeciwbólowe niekiedy nie pomagały.

Dawkowanie jest różne. Teoretycznie powinno się zaczynać od stężenia 1%, od 1 kropli i dopiero stopniowo dochodzić do większego.

Moim zdaniem w przypadku migren warto zaopatrzyć się jednak w większe stężenie, np. 5%. Ostatecznie musisz sam wyważyć swoją dawkę.

Niestety dobrej jakości CBD to nie mały wydatek (10 ml kosztuje 140zł!), ale moim zdaniem dla zdrowia opłacalny. Zachęcam do kupowania ze sprawdzonych źródeł, bo co Ci po olejku, który będzie tańszy, ale po prostu nie zadziała?

DMSO 90% - Dimetylusulfotlenek (!!)


DMSO, czyli w skrócie siarka, to świetny środek przeciwbólowy do zastosowań zewnętrznych.

Badania wykazały, że DMSO rozrobiony do stężenia 80-90% u wielu pacjentów uśmierzał migrenowy ból głowy.

Na mnie ta metoda niestety średnio zadziałała, ale opinie ludzi, którzy są stosowali są zdumiewające. Warto z pewnością wypróbować na sobie.

Kompres z octu (!!)


Wiem, że brzmi banalnie, ale kompres z octu naprawdę pomaga. Warto go jeszcze wcześniej schłodzić w zamrażarce. Jego efekty widać najszybciej u dzieci, które szybko reagują na naturalne leczenie.

Taki kompres potrafi solidnie wyciągać toksyny, a zastosowany po ówczesnym posmarowaniu skroni DMSO, działa dwukrotnie silniej. DMSO działa jak przewodnik i potrafi transportować do organizmu różne substancje ze zdwojoną siłą. Następuje przez to większa ich wchłanialność.

Dla porównania, często stosowany Amol, czy inne mentolowe substancje, sprawiają wrażenie, że uśmierzają ból głowy. Jest to jednak złudzenie, bo jedyne co robią, to ochładzają powierzchnię skóry, przez co wydaje się nam, że ból odchodzi. Nie działają niestety na przyczynę.

Ocet rzeczywiście "wyciąga" ból z głowy.

Potas i Ocet jabłkowy (!!)


Znany chemik - naturopata - Ted z Bangkoku, działający na stronie earthclinic, pisze, że najlepsze lekarstwo na migrenowe bóle głowy to potas.

Pomagając setkom pacjentów odkrył, że większość migrenowców wykazywała braki potasu lub zbyt dużą ilość sodu ze spożywania chlorków. Najczęściej jednak był to potas.

Powiem szczerze, że ta metoda na mnie działała wybiórczo. Czasami potas pomagał, czasami nie. Na większość ludzi działa, więc warto wypróbować.

Doraźnie przy bólu głowy: 1/4 - 1/8 łyżeczki cytrynianu potasu.

Powinno to przerwać ból głowy w ciągu 5 minut. Jeśli ból powraca - bierzesz kolejną dawkę.

W przypadku przedawkowania potasu (pocenie się i osłabienie): wypij 1/8 łyżeczki soli kłodawskiej / himalajskiej rozpuszczoną w szklance wody.

Profilaktycznie bóle głowy znacząco redukuje ocet jabłkowy, właśnie dlatego, że zawiera spore ilości potasu.

•    2 łyżki organicznego ACV (Apple Cider Vinegar)
•    ½ - ¼ łyżeczki wodorowęglanu sodu (sody)
•    pół szklanki ciepłej wody
•    2 x dziennie na pusty żołądek (w celu uniknięcia rozwolnienia)
•    Uwaga: nigdy nie wypijaj nierozpuszczonych osadów sody

Ja osobiście średnio odczułam efekt picia octu jabłkowego w kontekście migren, jednak wiem, że wielu osobom to bardzo pomogło, dlatego warto wypróbować. W końcu każdy z nas jest inny.

Belladonna (!!)


Homeopatyczny lek o nazwie Belladonna nie raz zredukował mi ból głowy. Nie mogę powiedzieć, że jest niezawodny za każdym razem, ale na pewno warto go mieć pod ręką. Na pewno dobrze działa na dzieci.

Jak zaczyna się ból głowy - bieresz 5 granulek pod jezyk. Gdy ból dalej trwa możesz stosować go nawet co 20 minut.

Magnez (!)


Bóle głowy wiązane są również z brakami magnezu. Kto zresztą nie cierpi dziś na brak magnezu..

czytaj więcej - 10 korzyści, jakie niesie ze sobą Trandermalna Terapia Magnezem

Smarowanie skroni w trakcie bólu oliwą magnezową może znacznie ten ból uśmierzyć.

Moim zdaniem w tym wypadku jednak lepsza będzie profilaktyka Transdermalną Terapią Magnezową. A dlaczego oliwa, a nie tabletka? Przeczytaj artykuł:

Dostarcz organizmowi 2 x 250 mg  magnezu dziennie (chlorku bądź cytrynianu)

Witaminy z grupy B i Koenzym Q10 (!)


Jak już pisałam w pierwszej części Protokołu..

Przewlekłe bóle głowy mogą mieć związek z niedoborami w mózgu witamin B2, B3 i koenzymu Q10.

Zażycie tych suplementów w trakcie bólu głowy może pomóc, ale nie zawsze. Tak przynajmniej pokazują moje doświadczenia. Jeśli jednak cierpisz na przewlekłe bóle głowy, znacznie skuteczniej będzie wprowadzić je profilaktycznie do użytku.

  • WITAMINA B2 (RYBOFLAWINA)

    W celu sprawdzenia skuteczności ryboflawiny (wit B2) w walce z migrenowymi bólami głowy, podawano ją w dawce 400 mg dziennie przez 6 miesięcy grupie pacjentów. Druga, identyczna grupa, otrzymywała placebo (linki do badań w źródłach).

    Wystarczyło to, aby 2-krotnie zmniejszyć liczbę migren, a także aby niemalże 2-krotnie obniżyć stosowanie leków przeciwbólowych w grupie otrzymującej ryboflawinę, w stosunku do grupy otrzymującej placebo.

    Nie stwierdzono przy tym żadnych skutków ubocznych.

    W innym badaniu, w którym na identycznych zasadach podawano 400 mg ryboflawiny dziennie, 59% pacjentów miało poprawę ponad 50% (czyli 2-krotną redukcję ilości ataków).

  • WITAMINA B3 (NIACYNAMID)

    Aktywna forma witaminy B3 (nikotynamid), jest jedną z najskuteczniejszych broni przeciwko migrenom.

    • obniża poziom cholesterolu
    • reguluje ciśnienie krwi
    • poprawia samopoczucie i likwiduje depresję (proste skuteczne rozwiązanie w walce z tą chorobą)
    • skutecznie i błyskawicznie likwiduje ataki migrenowe

    Odsetek całkowicie wyleczonych wahał się od 75% do ponad 90%, w zależności od użytej formy i dawki.

    Optymalna dawka, bez skutków ubocznych, powinna wynosić nie więcej niż 100 mg na dobę.

  • KOENZYM Q10

    Jest to jedno z brakujących ogniw współczesnego odżywiania. Nie jesteśmy w stanie dostarczyć z diety dostatecznej ilości koenzymu Q10. Teoretycznie organizm powinien produkować go sam. Jego braki wynikają w dużej mierze z naszego stylu życia, a konkretnie zażywanych przez ludzi przeróżnych leków.

    Badania nad suplementacją koenzymem Q10 wykazały, że:

    • 2-krotnie zmniejszył on śmiertelność z powodu chorób serca
    • podawanie go zwierzętom hamowało rozwój raka, a niekiedy go nawet cofając
    • jego zdolność pobudzania metabolizmu komórki sprawia, że jest też bardzo skuteczny z walce z migrenami. W jednym z badań około połowy pacjentów miało zmniejszenie liczby ataków o ponad połowę, w innym - ponad 60% pacjentów.

Dostarcz organizmowi elektrolitów - Woda z solą (!!)


O profilaktyce elektrolitowej i odwodnieniu pisałam więcej w 1 części Protokołu.

W trakcie bólu głowy, możesz również doraźnie zastosować tę praktykę.

Bierzesz na język trochę dobrej jakości soli himalajskiej, kłodawskiej lub morskiej i popiasz szklanką wody. W początkowej fazie bólu może to odblokować zwarcia w wysyłaniu elektrycznych impulsów nerwowych i zatrzymać tym samym ból głowy.

Alkalizacja carbicarb (!)


Jak już pisałam w 1 części Protokołu, przy problemach takich jak migreny, bóle głowy, RLS, czy bezsenność, mamy do czynienia z nagromadzonym w głowie amoniakiem, który warto zredukować.

Doraźnie, dopóki nie wykonasz kuracji przeciwpasożytniczej, opisanej w 1 części Protokołu, powinieneś zainteresować się alkalizacją carbicarb.


Alkalizacja carbicarb:

  • zredukuje ból w organizmie
  • ochroni Twój mózg przed silnymi toksynami z jelit, bądź wytwarzanych przez umiejscowione w głowie patogeny (a konkretnie produkty przemiany ich materii)

    Należą do nich między innymi mikotoksyny, aflatoksyny, ale również amoniak. To dlatego osoby cierpiące na silne migreny bardzo często mają też problem z bezsennością, czy Zespołem Niespokojnych Nóg (RLS). To wszystko może iść w parze

    Amoniak jest przecież silną substancją, która potrafi wybudzić nawet z narkozy. Finalnie, toksyny wytwarzane przez patogeny, powodują w mózgu silną kwasicę, którą z powodzeniem zneutralizuje alkalizacja carbicarb, gdyż przekracza ona “barierę krew-mózg”.

Materac Biomag Lumina (!!)


Wiele razy od bólu głowy uratował mnie materac magnetyczny BIOMAG Lumina. Zdecydowanie jest w stanie pomóc w początkowej fazie bólu. Gdy ból się już “rozrusza” materac raczej nie był w stanie go zredukować.

Tak czy inaczej, materac ma specjalny program redukujący ból w organizmie i uważam, że to świetna metoda na walkę z bólem.

Odstawiamy cukier (!)


Na bóle głowy wypróbowałam mnóstwo przeróżnych naturalnych metod, ale żadna nie zadziałała tak spektakularnie jak całkowite odstawienie cukru, z owocami włącznie w początkowej fazie.

Cukier to toksyna silnie wpływająca na mózg, a jeśli toksyny w organizmie sięgną pewnego granicznego pułapu, to “przelewa się szala goryczy” i wszystko zaczyna Cię drażnić. Cukier w takiej sytuacji bezpośrednio wywołuje bóle głowy. Bardzo łatwo to zaobserwować.

Jeśli cierpisz na migreny albo bóle głowy, odstawienie cukru może okazać się dla Ciebie eureką.

Odstawiamy tłuszcze trans (!)


Jeśli chodzi o prawidłowe funkcjonowanie mózgu, to nasycone tłuszcze trans na równi z cukrem uznaj za najważniejsze elementlukry na ciastachlukry na ciastachlukry na ciastach swojej diety. Mowa oczywiście o ich unikaniu, a nie włączeniu do diety :)

Dieta bogata w takie tłuszcze powoduje wzrost poziomu homocysteiny we krwi - aminokwasu, który w nadmiarze jest toksyczny dla mózgu. Podwyższony poziom homocysteiny powoduje:

  • migreny
  • problemy z pamięcią
  • zaburzenia nastroju
  • podwyższone ryzyko wystąpienia chorób degeneracyjnych mózgu u osób w każdym wieku (depresji, demencji, choroby Alzheimera, Parkinsona, stwardnienia rozsianego, stwardnienia zanikowego bocznego)

Czym są, a czym nie są tłuszcze trans dowiesz się z poniższego artykułu:

Odstawiamy kawę i herbatę (!)


Istnieje opinia, że jak boli głowa, to sięgnij po kofeinę. Czasami nawet będzie to skuteczne, choć wypicie kawy nie działa na każdy ból głowy, a niektóre może nawet nasilić.

W dłuższej jednak perspektywie picie kofeiny zaburza działanie układu krwionośnego.

Kawa i czarna herbata wywołują wtórne migreny. Zawarta w nich kofeina ma co prawda właściwości rozszerzające naczynia krwionośne, jednak potem drastycznie je kurczy. Takie "zabiegi" u migreników proszą się o kolejne bóle głowy.

Odstawienie, bądź ograniczenie kawy i herbaty, w perspektywie ograniczy Twoje bóle głowy.



Powodzenia! :)




Seria artykułów:

Powiązane artykuły:

Źródła:
https://www.earthclinic.com/cures/migraines.html (Ted z Bangkoku)
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4393401
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23030537
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4359851
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26780280
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5436334/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26749285
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2503660
http://www.jneurosci.org/content/33/37/14869
Szkolenie Ajwen - “Przekrój przez medycynę”, 2018
Bruce Fife - Jak pokonać Alzheimera, Parkinsona, SM i inne choroby neurologiczne, 2014
Andreas Moritz, Rak nie jest chorobą, 2011
Andreas Moritz - Ponadczasowe tajemnice zdrowia i odmładzania - Tom I, 2013
Andreas Moritz - Ponadczasowe tajemnice zdrowia i odmładzania - Tom II, 2013
David Perlmutter, Carol Colman - Księga zdrowia mózgu, 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz