środa, 15 sierpnia 2018

Tajna broń chemiczna XXI wieku, czyli Pestycydy, Herbicydy, Glifosat i Roundup w natarciu - cz.2


Seria artykułów:

Czy wiesz, że na pole kukurydzy, rzepaku, pszenicy, czy soi wchodzi się w masce? Wiedziałeś, że wokół takich pól masowo giną pszczoły? Dlaczego tak się dzieje? Otóż wymienione uprawy są namiętnie pryskane Roundupem - bardzo silnym herbicydem. Zainteresowani wiedzą doskonale jakie to niesie za sobą skutki zdrowotne, dlatego nie pozwolą sobie na bezkarne maszerowanie po takim polu. Problem w tym, że ta sypana kukurydza ląduje później na naszym talerzu.. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal..? A może lepiej nie wiedzieć co tam w tej kukurydzy siedzi..?


Zdaję sobie sprawę, że temat pestycydów jest oklepany jak żaden, ale mam wrażenie, że tak mocno utarł się w naszym wyobrażeniu, że dosłownie wypieramy jego destrukcyjne dla zdrowia skutki. A temat nie zakrawa przecież wyłącznie o kant naszego talerza! Jest na tyle globalny, że można go z powodzeniem zakwalifikować jako zagrożenie środowiskowe. Naukowcy szacują, że jak pszczoły wyginą, to 5 lat później zginiemy i my - ludzie.

Europejskie badania nad Glifosatem


Niemieccy naukowcy i ichniejsza organizacja BUND we współpracy z organizacją Friend of Earth, które zajmują się ochroną środowiska i przyrody, zleciły badanie moczu u 182 osób z 18 krajów Unii Europejskiej pod kątem obecności glifosatu w moczu. W czerwcu 2013 r. ogłosiły zatrważające wyniki.

Organizacja Friends of the Earth Europe twierdzi, że wyniki badań potwierdziły obecność glifosatu w moczu mieszkańców z 18 krajów Europy. Podczas gdy w organizmie człowieka nie powinno go być wcale.

Spójrzcie na powyższą ilustrację.

Jesteśmy w europejskiej czołówce pod kątem stosowania glifosatu! U 70% Polaków wykryto w moczu glifosat.

Glifosat swobodnie przechodzi do krwi kobiet w ciąży i mleka matki. Badania wykryły go u 93 % kobiet w ciąży i w 80 % przypadków krwi pępowinowej.

Jak stwierdzili niemieccy naukowcy..

Każda próbka moczu, pobrana od mieszkańca Berlina, jest skażona glifosatem, w ilości około 2000 % powyżej dopuszczalnej normy.

Co ciekawe, badaniom poddani zostali mieszkańcy dużych miast, którzy wcześniej teoretycznie nie powinni mieć styczności z herbicydami. Badacze podejrzewają, że przedostały się one do organizmu właśnie poprzez zanieczyszczoną żywność, i apelują o zaostrzenie kontroli nad tą substancją.


Co na to Światowe Agencje do spraw żywności i zdrowia?


Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (MABR) zaklasyfikowała glifosat jako substancję prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi i powodującą deformacje płodu, natomiast Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) twierdzi że glifosat jest bezpieczny dla ludzi.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), w ślad za Międzynarodową Agencją Badań nad Rakiem (IARC), ogłosiła 20 marca 2015 roku, że glifosat został sklasyfikowany jako substancja „prawdopodobnie rakotwórcza dla ludzi.”

Badania dotyczące rakotwórczości glifosatu zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie The Lancet Oncology (wydanie marzec 2015).

23.sierpnia 2016 włoski minister zdrowia wprowadził ograniczenia w stosowaniu Glifosatu. Została całkowicie zakazana desykacja zbóż na terenie Włoch.

Rozporządzenie wykonawcze komisji (UE) 2016/1313 z dnia 1 sierpnia 2016 r. :

"Stosowanie środków ochrony roślin zawierających glifosat w celu kontroli czasu zbioru lub optymalizacji młócki nie może być uznane za zgodne z dobrą praktyką rolniczą."

Pestycydy w praktyce


Jak już wspomniałam na początku, na pola uprawne sypane nowoczesnymi herbicydami, wchodzi się w masce i kombinezonie!

Jak duże i silne musi być oddziaływanie oprysków, skoro “wtajemniczeni” tak się asekurują? Nikogo nie obchodzi, że to świństwo ląduje później na naszych talerzach.. Liczą się tylko zyski. Wielu producentów mówi wręcz bez ogródek, że sami nie jadają swoich zbiorów! Podobnie chodowcy bydła, trzody chlewnej, czy kur. Dla siebie i swojej rodziny chodują odobno.

W telewizji o tym raczej nie usłyszycie, chociaż reklamy Roundup’u lecą często. Nawet sponsorują prognozy pogody w czasie żniw..


Duża część żywności sprzedawanej w sklepach może być skażona glifosatem, na przykład:

  • soja - w samej Argentynie ilość glifosatu używanego przy produkcji transgenicznej soi wzrosła w ciągu ostatnich sześciu lat aż 56-krotnie. Tak na marginesie Polska do 2017 będzie importować tę soję z Argentyny – obecny import szacowany jest na 2 mln ton – głównie chów trzody i drobiu
  • rzepak - olej rzepakowy (nagminnie)
  • kasza gryczana - to samo - gryka jak rzepak nie dojrzewa równomiernie więc jest dosuszana
  • kukurydza
  • pszenica
  • rośliny strączkowe
  • jęczmień
  • bawełna
  • proso (kasza jaglana) - niestety coraz częściej się ostatnio słyszy, że nasza rodzima kasza jaglana też jest sypana glifosatem. Smutne..

Chyba, że pochodzą z pewnego źródła: od rolnika, któremu ufamy, że tego nie używa.

Oprócz masowych plonów zbóż, warzywa i owoce też niestety są pryskane. I tak na przykład..


Jabłka

Jabłko produkowane na skalę przemysłową jest 23 razy spryskane, zanim trafi do sklepu. Zawiera 42 pozostałości po pestycydach, wśród pozostałości:

  • 7 podejrzewa się o korelację z rakiem
  • 10 to neurotoksyny
  • 19 działa na gospodarkę hormonalną
  • 6 ma wpływ na reprodukcję i rozwój płodu

To informacja bezpośrednio od producenta jabłek, który ma sad z jabłkami przemysłowymi i sam tych jabłek nie jada.


Warzywa kapustne

Jarmuż i inne kapustne, które są stosowane do terapii sokami właśnie, jeżeli są hodowane w byle jaki sposób, to zawierają 46 pozostałości chemicznych:

  • 9 rakowych
  • 25 z hormonami
  • 10 – neurotoksyny
  • 8 wpływających na reprodukcję lub na rozwój płodu


Hodowlane łososie

Hodowlany łosoś zawiera ogromne ilości pestycydów i metali ciężkich, które mogły się dostać z brudną wodą, bądź z pokarmem. Taki łosoś karmiony jest często innymi rybami, bądź mączką zbożową czy mączką sojową.

Optymistyczna myśl na koniec - Jak funkcjonować?

Wiem.. tragedia.. żyjemy w nienormalnym świecie, zatrutej krainie, z której nie bardzo jest gdzie uciec. Nie da się też nie jeść wcale.

Nie lubię być pesymistką, ale temat pestycydów przyprawia mnie o lekkie dreszcze z jednoczesnym pytaniem o przyszłość moich dzieci i ich dzieci..

No nic.. nie będę narzekać, bo nie lubię. Trzeba na bieżąco odnajdywać się w zaistniałych warunkach i jakoś sobie w tej rzeczywistości radzić. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy w stanie wyeliminować toksyn z naszego życia, jednak możemy podjąć wspólny wysiłek na rzecz ograniczenia kontaktu z niektórymi najgroźniejszymi z nich.


Eko żywność?


Hasło “Jedz eko” brzmi dla mnie nieco zadufanie. Po pierwsze nie każdego stać na to, żeby być eko. Po drugie eko żywności nie starczy dla nas wszystkich. Niestety.. jest nas coraz więcej, a ziemi coraz mniej..

Nie napiszę Ci wprost, żebyś kupował eko żywność, bo sama tego na ogół nie robię. Po pierwsze jest dużo droższa (czasami nieadekwatnie do produktu), po drugie nie do końca w nią wierzę.. Owszem, jest tam na pewno mniej chemii, ale dalej problem pestycydów nie jest rozwiązany w 100%.

Powyższa ilustracja wyraźnie pokazuje obieg pestycydów w środowisku. Cała ta chemia jest przecież w obiegu globalnym, przenika do wód gruntowych, do powietrza, potem skrapla się z deszczem itd. Nie wierzę w to, że eko uprawa jest 100% bezpieczna. A koszty.. pozostawiam bez komentarza.. Oczywiście jak Cię stać, to ok.. zawsze to w końcu mniej chemii.

Mam koleżanki, które uprawiają małe ogródki wyłącznie dla siebie i swojej rodziny. I co..? Też sypią, choć tego nie lubią, są eko i starają się zdrowo odżywiać. Po prostu ziemie są dziś tak nieurodzajne, że nie sposób nie sypać.

Co innego mięso i karmienie zwierząt zatrutymi paszami GMO, czy antybiotykami. To niezależny temat i tutaj już bardziej zwracam uwagę na to co kupuję. Pamiętaj jednak, że dziś nawet eko zwierzęta karmione są antybiotykami. Na mniejszą skalę oczywiście, ale jednak..

Niezależnie od powyższego, czy żywność jest eko, czy nie eko, nie rezygnowałabym z walki z pestycydami.

A są na to metody!


PROTOKÓŁ usuwania pestycydów


Są metody na skuteczne radzenie sobie z całą tą chemią w żywności. Wszystkie rozwiązania znajdziesz w protokole usuwania pestycydów:

Podpisz petycje przeciwko zagładzie pszczół:


A póki co - głęboki aktywizm. Zdrowo jeść, dbać o przyrodę i ekosystem. Ot co :)

Podpisz odpowiednie petycje i napisz do wojewódzkich posłów i senatorów w tej sprawie. To oni są bardziej decyzyjni, niż nasi ministrowie.




Seria artykułów:

Powiązane artykuły:

Źródła:
Bruce Fife - Jak pokonać Alzheimera, Parkinsona, SM i inne choroby neurologiczne, 2014
David Perlmutter, Carol Colman - Księga zdrowia mózgu, 2014
Iwona Wierzbicka - Jedz świadomie - część 1, 2015
Iwona Wierzbicka - Jedz świadomie i pozbądź się wszelkich chorób - część 2, 2015
http://people.csail.mit.edu/seneff/
http://www.theindependentbd.com/magazine/details/126481/Harms-of-pesticides-and-formalin-on-health
http://fanaticcook.com
http://www.eioba.pl/a/4owt/desykacja-roslin-czemu-polscy-rolnicy-truja-nas-bezmyslnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz