wtorek, 23 maja 2017

Poddajemy „kranówkę” tuningowi, czyli 11 wskazówek jak odpowiednio potraktować wodę z kranu




W przypadku wody kranowej powstaje wiele niedopowiedzeń. Mówi się, że dzisiejsza kranówka nadaje się do picia, bo ma jedynie szczątkowe ilości chloru i fluoru. To prawda, że jej jakość znacznie się poprawiła w ostatnich latach pod tym względem. Warszawska kranówka jest już naprawdę na dobrym poziomie jakościowym. Nie wszyscy jednak mieszkamy w Warszawie.. Ale czy to też wystarcza, aby uznać, nawet warszawską kranówkę za 100% bezpieczną i żeby bezkarnie pić ją hektolitrami?

Więcej na temat wody z kranu pisałam w Przeglądzie wód pitnych i wnioski zmierzały ku lekkiej modyfikacji wody kranowej. Dlatego w tym poście znajdziesz praktyczne informacje jak potraktować kranówkę, aby uczynić z niej napój idealny.

1. Filtr z odwróconą osmozą


W wodzie kranowej można zaleźć takie metale jak ołów, rtęć, kadm, miedź, cynk. Stosowanie filtra jest konicznością!

Teoretycznie najlepiej metale ciężkie traktuje filtr z odwróconą osmozą (RO – Reverse Osmosis). Ten jednak jest moim zdaniem zbyt demineralizujący, tj. pozbawia wodę magnezu, wodorowęglanu i substancji mineralnych. Oczywiście każdy filtr czegoś wodę pozbawia, ale filtr RO robi to dość agresywnie.

Coraz więcej mówi się, że filtr o odwróconej osmozie jest zbyt demineralizujący, tj. pozbawia wodę magnezu, wodorowęglanu i substancji mineralnych. Oczywiście każdy filtr czegoś wodę pozbawia, ale filtr RO robi to dość drastycznie. Ponadto w takim filtrze, woda może dodatkowo wprowadzać zanieczyszczenia, jeśli chromowe powierzchnie wewnątrz urządzenia filtracyjnego nie są wygładzane, ale bardzo szorstkie. Zwiększa to powierzchnię do zanieczyszczenia metalami. Woda z RO powinna być zawsze re-mineralizowana dobrej jakości solą i kwasem fulwowym.

Ponadto, w filtrze RO woda może dodatkowo wprowadzać zanieczyszczenia, jeśli chromowe powierzchnie wewnątrz urządzenia filtracyjnego nie są wygładzane, a bardzo szorstkie. Zwiększa to powierzchnię do zanieczyszczenia metalami. Woda z RO powinna być zawsze remineralizowana dobrej jakości solą i kwasem fulwowym albo automatycznymi mineralizatorami.

Sam możesz zresztą zrekonstruować sobie wodę z filtra RO

Dodaj do wody trochę soli morskiej lub himalajskiej. Ich odczyny pH sięgają 7.

2. Filtr węglowy


Najzwyklejszy filtr węglowy wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Nie zredukuje co prawda metali tak skrupulatnie jak filtr RO, ale to dobrze i źle, bo też nie zdemineralizuje jej też tak drastycznie. Filtr węglowy, oprócz metali, zredukuje również chlor i częściowo fluor.

Niestety niewiele jest filtrów usuwających fluor z wody. Z tym tematem najlepiej radzi sobie boraks (patrz Punkt 3).

Ciekawostka o estrogenach w wodzie

Nie ma niestety też “lekarstwa” na pływające w wodzie estrogeny, bo żaden filtr ich nie usuwa, a o czym w ogóle się nie mówi. Zastanawiasz się pewnie teraz skąd w wodzie estrogeny? Otóż znajdziemy ich naprawdę sporo w naszej diecie:

  • namiętnie jadamy soję
  • kobiety łykają tabletki antykoncepcyjne na potęgę

A co potem się dzieje? Potem to wszystko wysikujemy. No właśnie.. postawmy w tym momencie już kropkę :)

3. Boraks i tiosiarczan sodu


Boraks

Rozwiązaniem alternatywnym do filtra wydaje się po prostu dodanie szczypty boraksu. Boraks stosowny jest szczególnie tam, gdzie woda jest gorszej jakości, to znaczy z większą ilością chloru i fluoru (działa jednak bardziej w kierunku fluoru).

1/8 łyżeczki na litr wody zupełnie wystarczy na te cele.

Tiosiarczan sodu

Inną opcją, o nieco odmiennym działaniu, jest tiosiarczan sodu, który z kolei działa bardziej w kierunku chloru.

2 krople 10% roztworu na litr wody wystarczą na te cele.

4. Soda oczyszczona


Dodaj szczyptę dobrej jakości sody (3 – 5 g na litr wody). To wodę zalkalizuje, zbuforuje i nada jej prawidłowe ORP.

Odpowiednie pH organizmu sprawia, że jest on odporny na wszelkie bakterie i wirusy (Czytaj więcej).

Nie mieszaj jednak sody w całym litrze wody, gdyż po dłuższym czasie w wodzie powoduje ona jej mętność. Sodę najlepiej dodawać niezależnie do szklanki wody tuż przed wypiciem (1/4 – ½ łyżeczki / pół szklanki wody).

Uwaga: woda alkaliczna nie jest dla każdego!

Z sodą nie można popadać w rutynę. Prosty TEST podpowie Ci, czy powinieneś stosować taką właśnie wodę alkaliczną.

5. Mineralizacja wody


Do wody, którą wypijasz, dodaj trochę dobrej jakości soli kłodawskiej, morskiej lub himalajskiej:

- 1/8 do ¼ łyżeczki soli na litr wody
- szczypta soli na szklankę wody

Jest to chyba najlepszy sposób jaki znam (poza terapią skorupkową) na dostarczenie organizmowi ważnych pierwiastków śladowych. Mało tego! Ten sposób, jak żaden inny, pomoże na nawodnienie organizmu w przypadku odwodnienia. Poprzez dostarczenie elektrolitów, woda dotrze do komórek. Nie bój się, nie zaszkodzisz sobie solą dobrej jakości.

Większość ludzi dzisiaj ma niski poziom sodu, wysoki poziom potasu i jest generalnie odwodniona. O wyborze dobrej soli oraz o tym, czy rzeczywiście jest takim zagrożeniem dla zdrowia, więcej znajdziesz tutaj.

Inną formą mineralizacji są gotowe pastyki z minerałami do wody. Osobiście nie mam przekonania - kolejny sztuczny wytwór człowieka.

6. Woda utleniona lub ozonowanie


Do wypijanej szklanki wody możesz dodać jeszcze, zależnie od stanu zdrowia, 4 – 12 kropli 3% nadtlenku wodoru (wody utlenionej). Dotleni to organizm i sprawi, że będziesz miał więcej energii. Ponadto nadtlenek wodoru ma właściwości chelatujące z metali ciężkich.

Jeśli chcesz stosować tę metodę, koniecznie przeczytaj szczegółowe zasady używania H2O2.

Podobne rezultaty przyniesie ozonowanie wody za pomocą ozonatorów.

7. Jonizacja wody


Dobrym pomysłem jest jonizowanie wody. W praktyce oznacza to wodę mocno alkaliczną, wysoko zasadową, o pH równym 9. Więcej na ten temat tutaj.

Należy mieć jednak świadomość, że:

Kupne wody jonizowane potrafią mieć różne współczynniki pH, nie zawsze równe 9. Jak każde też wody butelkowane, obarczone są solwentami.

Jeśli chcesz pić wodę zjonizowaną, na pewno lepszym wyborem będzie zakup odpowiedniego jonizatora.

8. Optymalny wskaźnik ORP


Woda kranowa nie może się też pochwalić zbyt dobrymi odczytami wskaźnika ORP.

Wacha się on od 300 do 500 mV, zależnie od zawartości chloru i fluoru. To nie jest zły wynik. To jest bardzo zły wynik!

Trochę niezależnie należałoby potraktować kwestię tego wskaźnika. Soda oczyszczona (punkt 4) na pewno zdziała już sporo w tej sprawie, ale..

Jak już wspomniałam, woda tlenowa to taka, która ma właściwe ORP. W tym temacie panuje niemałe zamieszanie. Wydawałoby się oczywiste, że dodanie do wody np. wody utlenionej zapewni jej prawidłowy wskaźnik ORP, a tak w się jednak nie stanie. Owszem, dotlenisz swoją wodę w ten sposób, ale nie uzyskasz prawidłowego ORP. Do tego potrzeba wodorowęglanów i witaminy C. Dopiero one nadadzą wodzie właściwości alkaliczne i antyoksydacyjne, o które w ORP chodzi.

Woda utleniona sama w sobie jest oksydantem, więc w kontekście ORP niewiele zdziała. Oczywiście jej właściwości zdrowotne są bezdyskusyjne, o czym więcej tutaj, ale chcąc nadać jej dodatkowo właściwe ORP musisz dostarczyć jej jeszcze wodorowęglanów.

W tym temacie mamy więc moim zdaniem do czynienia z nieprawidłową zbieżnością nazw, gdyż woda o odpowiednim wskaźniku ORP osobiście kojarzy mi się bardziej z wodą alkaliczną niż tlenową.

Optymalne właściwości ORP wody (rzędu -200 mV) uzyskasz poprzez dodanie:

  • wodorowęglanu sodu – sody oczyszczonej (1/4 – ½ na szklankę wody)
  • octu jabłkowego (2 łyżki na szklankę wody) lub witaminy C (250 mg na szklankę wody) lub cytryny czy limonki.

    Celowo piszę o szklankach, nie o litrze wody, gdyż pomiędzy wodorowęglanem, a kwasem (ocet, cytryna), zanim zalejemy je wodą, musi zajść prawidłowa reakcja buzująca. To od niej zależy wartość wskaźnika ORP. Im kompletniejsza reakcja, tym ORP będzie niższy. Dopiero po „zbuzowaniu” zalewamy miksturę wodą.

  • chlorku magnezu (opcjonalnie, jeśli chcesz zwiększyć wartość ORP do -300 mV)

Ale.. zarzucisz mi.. wskaźnik ORP octu jabłkowego sięga 300 mV!, poza tym ma kwaśny odczyn, czyli dobrze nie jest.. To prawda, dlatego:

Ocet jabłkowy nigdy nie powinien być pity niezależnie, szczególnie na dłuższą metę. Dotyczy to szczególnie osób, które mają problem z neutralizacją kwasu octowego, a takich jest akurat większość. Dopiero w połączeniu z sodą tworzy "napój bogów".

Dla porównania:

Alkaliczne drinki z moim ukochanym octem jabłkowym i sodą mają wartość ORP od -150 mV do -200 mV i pH 7 – 7.5! Ocet wymieszany, czy to z sodą, cytryną, czy limonką, ma zawsze stałe i niezmienne OPR!

Antyoksydacyjna wartość takiego drinka pochodzi tu głównie od witaminy C, zawartej w occie jabłkowym. Kiedy ocet jabłkowy staje się bardziej alkaliczny, po dodaniu np. sody, wytwarza się naturalny askorbinian sodu, czyli najbardziej korzystna forma witaminy C. Dlatego właśnie picie octu jabłkowego z sodą jest tak magiczne.

Więcej o occie jabłkowym znajdziesz tutaj.

9. Nadawanie wodzie struktury - czyli woda mrożona, topiona, strukturalna


Struktura wody to też trochę niezależny temat, raczej dla „wyrafinowanych poszukiwaczy”. Sposób sprowadza się do mrożenia wody, więc może być trochę uciążliwy w ciepłe dni. W zimę za to błyskawiczny.

Sama czystość wody to trochę za mało jak na lekarstwo idealne. Naturalna woda to chaotyczny zbiór cząsteczek. Aby zaczęła ona działać w organizmie, należy jej nadać odpowiednią strukturę, matrycę przypominającą budowę lodu. Jedynie taka woda może być nośnikiem energii. Informacja biologiczna, czyli „pamięć” wody kryje się właśnie w jej strukturze.

Nie bez przyczyny deszcz ma tak życiodajne właściwości. Już niewielka ilość wystarczy, aby ożywić mniej witalne rośliny. Czy to deszcz, śnieg, czy lód jest to woda w naturalnej formie, a w takiej wytwarza się naturalny nadtlenek wodoru (potocznie woda utleniona), który ma niekończące się właściwości lecznicze. Ten sam proces można zaobserwować podczas wzburzania zwykłej wody.

Najbardziej naturalna dla organizmu woda, zawarta jest w:

  • sokach (oczywiście naturalnych) i owocach. Taka woda z natury posiada swoją biologicznie czynną strukturę.
  • wodzie topionej i ta jest właśnie przedmiotem naszego zainteresowania

Jak przygotujesz wodę topioną?

  • Podgrzej wcześniej przefiltrowaną wodę do stanu „białego wrzątku” (kiedy jeszcze nie wrze, a następuje już intensywne pozbywanie się gazów)
  • Szybko i energicznie ostudź ją w zlewie pod strumieniem zimnej wody
  • Włóż wodę do zamrażarki i zamroź.
  • Woda zawiera deuter oraz domieszki metali i substancji chemicznych. Deuteru, będącego źródłem reakcji jądrowych, jest w wodzie niewiele, około 10g na 1 l wody.
  • Pozbyć się deuteru możesz w następujący sposób: kiedy woda przestygnie do temperatury 3,0-3,5 °C, na ściankach naczynia, w którym znajduje się woda, powstaje jakby skórka z lodu (jest to punkt zamarzania deuteru). W tym momencie należy wodę zlać, a lód wyrzucić. Zlaną wodę należy ponownie zamrozić w 3/4 jej objętości.
  • Zazwyczaj woda zaczyna zamarzać od zewnętrznych krawędzi, a w centrum pozostaje kałuża, w której właśnie znajdują się wszystkie szkodliwe substancje. Dlatego trzeba ją wylać. To nic, jeśli przepuścisz moment kałuży i woda całkiem zamarznie. Weź wrzątek i maleńkim strumieniem lej pośrodku. To, co się stopi, wylej. Pozostałej części pozwól się roztopić. I to jest właśnie zdrowa woda topiona.
  • Z początku wydaje się to bardzo czasochłonne, ale gdy dochodzisz do wprawy, sprowadza się niemalże do wkładania i wykładania wody z zamrażarki.

Czy coś się stanie jak będziesz pił po prostu wodę z deuterem prosto z zamrażarki? Moim zdaniem będzie to i tak lepsze rozwiązanie niż picie zwykłej wody. Ja tak robię, ale musiałam Ci podać “przepis profesjonalny” :) Szczerze mówiąc nie mam czasu na powyższe zabiegi. Zamrażam wodę z rana i wyjmuję wieczorem, aby rozmroziła się przez noc. Z rana jest gotowa do picia. Raczej nie powinno się pić lodowatej wody.

10. Zawsze przykrywaj wodę


Zawsze przykrywaj wodę, jeśli przelewasz ją np. do dzbanka. Woda jak magnes przyciąga kurz, a wraz z nim wszelkie drobnoustroje.

Hulda Clark w swoich badaniach najczęściej znajdywała w takiej wodzie larwy tasiemca. Podobne skutki wykazywała nawet ścierka zmoczona wodą.

11. Woda po 24h niezdatna do picia


Nigdy nie pij wody, która stała ponad dobę. 24 godziny wystarczą, aby nagromadziła sporo niekorzystnych drobnoustrojów. Więcej praktycznych „porad kuchennych” znajdziesz tutaj.



Wnioski

Aby poprawić swoje zdrowie, nie musisz stosować się do wszystkich powyższych metod jednocześnie i od razu. Wybierz te, które uważasz w swoim przypadku za słuszne, albo wprowadzaj je sukcesywnie lub zamiennie. Tak czy inaczej, biorąc sobie powyższe do serca, poprawę zdrowia zaobserwujesz w ciągu tygodnia!

Czy fakt, że będziemy pili taką „stuningowaną wodę” na co dzień, nie jest założeniem przesadzonym i na wyrost?

Nie wydaje mi się. Żyjąc w dzisiejszym świecie, zdegradowanym środowisku, które bombarduje nasze zdrowie z każdej możliwej strony, traktowanie codziennej wody pitnej jako „pigułki na zdrowie” jest znakomitym podejściem prozdrowotnym. To chyba najprostsza i zarówno najtańsza metoda profilaktyki.



Seria artykułów:

Źródła:

1

Iwan Nieumywakin - Woda utleniona na straży zdrowia, 2008
Parhatsathid Napatalung with Bill Thompson - pH Balanced for Life: The Easiest Way to Alkalize, 2012
Andreas Moritz - Vademecum Naturalnego Zdrowia, 2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz