wtorek, 10 stycznia 2017

Profilaktyczna dieta Autoimmunologiczna / Anty-Candida, czyli 20 zasad każdej dobrej diety - cz. 2


Seria artykułów:

7. Co ze strączkami?


Na tym etapie diety, kiedy Twój układ trawienny jest już silny, a przede wszystkim masz szczelne jelita, możesz powoli zacząć wprowadzać strączki. Strączki, a konkretnie zawarte w nich lektyny, nie będą Ci już szkodziły tak jak przedtem.

Hummus, ciecierzyca, czy soczewica to znakomite źródło białka. Szczególnie soczewica ma pełen zestaw aminokwasów, co czyni ją białkiem idealnym. Zapomnij jednak o soi i produktach z niej zrobionych. Soja niestety nie niesie za sobą wartości prozdrowotnych.

Dzięki temu, że wprowadzasz do diety strączki, możesz teraz ograniczyć mięso (cz. 2 posta), albo w ogóle z niego zrezygnować.

  • więcej o strączkach i o tym jak je odpowiednio przygotować, żeby były “jadalne” znajdziesz tutaj.

8. Mięso w niewielkich ilościach


Generalnie mięso, czy to ptak, świnia czy ryba, nie jest przeciwskazaniem w przypadku chorób autoimmunologicznych. Jednak mięso z supermarketu, które większość z nas jada, nie reprezentuje ze sobą specjalnych wartości prozdrowotnych, a wręcz szkodzi. Zawiera dużo hormonów, czynników wzrostu i pasożytów, nie wspominając o tłuszczu, który kumuluje wszelkie możliwe toksyny.

Dostarcza oczywiście białek. Jednak na etapie diety profilaktycznej możesz spożywać już strączki jako dobre źródło białka. Ponadto białka zawarte w mięsie spożywane w dużych ilościach zakwaszają Twój organizm. Są tym bardziej zakwaszające, im jesteśmy starsi, gdyż organizm ma trudności z ich strawieniem.

Na tym etapie diety zachęcam Cię do znacznego ograniczenia mięsa (1 - 2 razy w tygodniu maksymalnie!), jeśli nie przejścia na dietę bezmięsną. Pamiętaj, że:

Dieta wysokobiałkowa   =   Dieta Pro-nowotworowa   =   Dieta Pro-wieńcowa

Dieta Nisko Białkowa   =   Dieta Anty-nowotworowa   =   Dieta Anty-wieńcowa

Osobiście umiarkowane ilości mięsa rekompensuję sobie strączkami, dobrej jakości chlorellą i spiruliną.

Mięso powinno być częściowo gotowane, aby ułatwić już na tym etapie rozkład białek. Najlepiej oczywiście, gdyby było z hodowli ekologicznej, gdzie zwierzęta nie były karmione antybiotykami, paszą z GMO i glutenem. Dobrym pomysłem będą podroby - czyste chude mięso.

Jeśli już spożywasz mięso z supermarketu, to przynajmniej przegotuj je 20 – 30 minut i pozbądź się chociaż częściowo tego całego „toksycznego koktajlu”.

To samo rób przyrządzając zupę, zawsze wylewaj tak zwane „pierwsze gotowanie”. Zawsze też dodawaj witaminy C do zup (wystarczy 1g), aby choć częściowo zredukowała ilość toksyn.


A co z rybami?

Ryby możesz jeść, jednak mowa o rybach dobrej jakości. Żaden tam hodowlany łosoś, który obecnie uchodzi za najbardziej śmieciową rybę. Ponadto wiadomo, że morza są dziś bardzo skażone i ryby zawierają spore ilości metali ciężkich. Zwróć uwagę nato, żeby ryby były pozyskiwane z morza śródziemnego.

9. Kolendra i zielona herbata to od dziś Twoja rutyna


Poniższy schemat utrzymany przez miesiąc usunie większość metali ciężkich z organizmu:

Do swojej diety wprowadzasz sałatkę z garścią surowych posiekanych liści kolendry, przynajmniej trzy razy w tygodniu.

2-3 razy dziennie pijesz zieloną herbatę., która działa w kierunku wypłukiwania metali ciężkich z organizmu. Jednak nie więcej, herbata to niestety źródło fluoru, więc jeśli masz problemy z tarczycą, szczególnie powinieneś uważać na fluor. Zasada ogólna: max. 3 napoje herbaciane, bądź kawowe dziennie.

Mówi się, że biała herbata jest podobna w działaniu, co częściowo jest prawdą. Biała herbata jednak skuteczniej działa w kierunku wypłukiwania nadmiaru cukru z organizmu, niż niwelowaniu metali ciężkich.

10. Ograniczamy plastik i puszki


Bisfenol A lub BPA to niebezpieczny składnik zawarty w plastiku (torebki plastikowe, opakowania na żywność itp..). Wyścieła też wewnętrzną stronę puszek i bardzo destrukcyjnie wpływa na zdrowie!

Bisfenol A (BPA) – zawarty w plastiku i w puszkach:

•    działa jako pseudo-estrogen - żeński hormon 
•    zaburza działanie układu hormonalnego (dokrewnego), który powiązano z szeroką gamą dolegliwości (od endometriozy poczynając na zmianach behawioralnych kończąc)
•    wyraźnie osłabia układ odpornościowy
  • O plastiku więcej tutaj.

11. Braki wapnia to mit – ograniczamy nabiał


Oznacza to, że odstawiamy mleko, sery, „pseudo jogurty” (słodkie mazidła nazywane jogurtami).

Z produktów mlecznych najlepiej warto zrezygnować ze względu na kazeinę (która drażni jelita i wywołuje autoagresję) oraz alfa i beta laktoglobulinę. Nabiał zawiera również laktozę, która jest nietolerowana przez większość ludzi.

Jeśli masz problem z trądzikiem, nie musisz w ogóle testować nabiału. Nie jest on po prostu dla Ciebie wskazany. Trądzik to w duuużym skrócie alergia na nabiał.

Jeśli już włączasz nabiał na etapie Paleo Primal, to najlepiej w postaci fermentowanej.

Jeśli nie masz wyraźnej nietolerancji laktozy, z nabiału pozostawisz:

  • produkty naturalnie fermentowane, tj. żywy jogurt z bakteriami lactobacillus acidofillus i bifidobacterium, maślankę, kefir, czy twarde sery. - mają mało laktozy
  • tłuszcze takie jak masło, ghee (masło klarowane) - nie tylko zawierają mała laktozy, ale są też bardzo zdrowe
  • jajka, jeśli widzisz, że Ci nie szkodzą. Jajka to jednak bardzo alergenny produkt dla osoby z chorobą autoimmunologiczną. Nawet jeśli poczujesz się lepiej to za swoje maksimum powinieneś uznać co najwyżej 2-3 jajka w tygodniu.



Unikamy generalnie wszelkich produktów wzbogaconych wapniem. Rzekome ubytki wapnia i powiązane z tym tematy związane z osteoporozą to jeden z ciekawszych mitów XXI wieku (więcej tutaj).

Nadmiar wapnia prowadzi do zakwaszenia organizmu, a w szczególności komórek i tkanek, gdzie w rezultacie kończy się bólem mięśni i wypłukiwaniem magnezu. A to już jest realny problem dzisiejszych czasów. Magnez reguluje zresztą ilość wapnia, więc braki magnezu to braki wapnia. Proponuję zatem skupić się na cennym magnezie.

Normy WHO zmieniają się jak w kalejdoskopie..

W latach ’70 zalecany stosunek wapnia do magnezu wynosił 4:1 (realne prozdrowotne zalecenie)

W latach ’90 ten sam stosunek WHO zmieniła na 2:1

Czy niedługo możemy się spodziewać od naszych ekspertów kolejnej zmiany na 1:1 ?

Czy to organizm ludzki tak się zmienił na przełomie dwóch dekad? Czy może popularyzacja produktów mlecznych jest tak szeroko rozpowszechniona, że nie ma szans wpasować się w widełki z lat ’70, które rzeczywiście były zaleceniem prozdrowotnym?

Lepiej więc przyjąć zasadę unikania wapnia, bo i tak dostarczymy go sobie tam gdzie byśmy się tego najmniej spodziewali. Współczesna dieta przemyca go dosłownie wszędzie!



O mleku więcej tutaj.

12. Owoce w diecie profilaktycznej to Twoja główna tarcza ochronna


Są przypadki, w których owoce (w tym soki) trzeba wyeliminować na jakiś czas, co zresztą niektórzy robili na początku Protokołu Autoimmunologicznego.

Jeśli masz problemy z ich strawieniem (gazy, wzdęcia, nietolerancje FODMAP, alergie). Problemy takie występują przy schorzeniach typu WZJG - Wrzodziejące Zapalenie Jelita grubego, Candida, czy wysokiej insulinooporności.

Im szybciej naprawisz powyższe problemy, tym lepiej dla Ciebie, bo owoce to Twoja główna broń ochrona w walce z patogenami. Nie chodzi o to, żeby całe życie unikać owoców, tylko dlatego, że miało się Candida, czy nowotwór. Z pewnością..

Mitem jest eliminowanie owoców z tytułu głodzenia grzybów Candida, czy nowotworów w imię teorii, że organizmy te żywią się cukrem.

Z drugiej strony Candidy przecież nie można zagłodzić na amen – jest nam niezbędna do zchowania właściwej symbiozy w organizmie. W końcu spełnia w organizmie bardzo ważne zadanie - wychwytuje metale ciężkie.

13. Unikaj sztucznych słodzików i glutaminianu sodu (MSG)

Słodziki i MSG zalicza się do ekscytotoksyn, tj. substancji powiązanych z chorobami o podłożu nerwowym. ADHD na przykład znajdzie tu jak najbardziej swoje uzasadnienie. Ekscytotoksyny stymulują komórki nerwowe – konkretnie neurony – doprowadzając je finalnie do śmierci.


Aspartam, sukraloza, splenda i sacharyna to wyjątkowo silnie zakwaszające substancje.

Aspartam jest zdecydowanie pionierem żywności kwasotwórczej. O ile w ogóle można go nazwać „żywnością”.. Aspartam to również neurotoksyny (MSG też się do nich zalicza), które niszczą ośrodkowy układ nerwowy. Substancje te są bardziej uzależniające niż heroina, kofeina i nikotyna razem wzięte! Sprawiają, że ich „ofiary” wprost nie mogą się nimi nie przejadać. W organizmie aspartam metabolizuje się na formaldehyd i metanol - bardzo silnie trujące substancje. Już 10ml wystarczy, aby dorobić się permanentnej ślepoty!

Sukraloza to chlorowany węglowodór. Badania pokazały, że powoduje kurczenie się grasicy, powiększenie nerek, poronienia i niską wagę płodu, jako że wszystkie te obszary są szczególnie wrażliwe na związki chloru w postaci węglowodorów.

Sacharyna - nawet umiarkowana dawka może zwiększać częstotliwość występowania guzów u ludzi z nowotworami.


MSG jest niedozwolony z tych samych powodów, co aspartam. Antidotum na MSG jest tauryna (aminokwas), który występuje głównie w rybach.

A może przekona Cię, że od MSG i jemu podobych szybko się tyje? :)



Więcej o ekscytotoksynach tutaj.





Seria artykułów:

Źródła:
Parhatsathid Napatalung with Bill Thompson - pH Balanced for Life: The Easiest Way to Alkalize, 2012
Bradley J. Willcox, D. Craig Willcox, Makoto Suzuki - The Okinawa Diet Plan, 2005
Andreas Moritz - Vademecum Naturalnego Zdrowia, 2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz