piątek, 6 kwietnia 2018

Biorezonans działa, czy nie działa? Kulisy działalności dzisiejszych gabinetów


Seria artykułów:

Przez ostatnie sto lat naukowcy i lekarze byli zafascynowani ideą “elektryczności ciała” i wpływu pola elektromagnetycznego na nasze ciało.


Wszystkie choroby wywołują mikroby - bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty, jednak to nie one wprost odpowiadają za rozwój choroby. Przeczytamy, że biorezonans komórkowy potrafi skutecznie lokalizować i niszczyć patogeny. Urządzenie pozwala na badanie struktur, tkanek, organów, komórek, narządów i całych układów. Dodatkowo, badanie wykazuje poziom i obecność alergii, hormonów, wirusów, bakterii, pasożytów, grzybów i infekcji z określeniem ich dokładnej lokalizacji (95% dokładności, jeden z najwyższych wskaźników na rynku). Przydatną opcją jest analiza pokarmów i ich wpływu na organizm, co przy okazji załatwia nam badania nietanich alergenów pokarmowych.


Walka z chorobami i powrót do zdrowia dzięki biorezonansowi często wywołuje skrajne emocje. Jedni popierają go w stu procentach, inni są zagorzałymi przeciwnikami, jeszcze inni mają mieszane uczucia i nie opowiadają się po żadnej ze stron. Skąd tyle kontrowersji wokół jednego tematu? W mojej ocenie sprawa sprowadza się do tego z jakim biorezonansem mamy do czynienia i jaka osoba go obsługuje.

Biorezonans biorezonansowi nie równy

Dlaczego wyniki jednej osoby na tym samym sprzęcie wychodzą różnie?

Jeśli nawet tego samego dnia poddasz się testowi biorezonansu wykonywanemu przez dwóch różnych operatorów, to wyniki mogą wyjść różnie. Choć testy te są i tak o niebo lepsze, niż metody proponowane przez medycynę tradycyjną, to jednak biorezonans biorezonansowi nie równy. Niestety..

Szacuje się, że 80% rynku zalewa sprzęt bardzo słabej jakości. 

Na problem wyników nakłada się jeszcze często niewykwalifikowany personel. A wiedza i odpowiednie przeszkolenie operatora biorezonansu ma tu kluczowe znaczenie!

Znajoma pracująca w takim gabinecie powiedziała mi kiedyś, że co operator, to inny wynik.

Nie zmienia to jednak faktu, że idea działania tego sprzętu jest genialna. Zatem dobry biorezonans i przeszkolona osoba go obsługująca, to gra warta świeczki. Więcej na temat warunków technicznych jakie powinien spełniać dobry generator przeczytasz w poniższym artykule:

Moje doświadczenia z biorezonansem

Elektroniką w zastosowaniach medycznych zaczęłam interesować się na początku 2012 roku. Zanim wykonałam na sobie pierwsze badanie biorezonansem, minęły lata. Warto zaznaczyć, że mieszkam w Warszawie, a wiadomo, że w stolicy pełno jest takich gabinetów.

Dlaczego tak się stało? Przyczyna jest prosta - nie znalazłam, w mojej ocenie oczywiście, wartościowego sprzętu, a przede wszystkim odpowiedniej osoby, która dogłębnie zna się na tematyce diagnostyki. Mało tego, swój biorezonans wykonałam finalnie pod Rzeszowem!

Wszystko ewoluuje – patogeny również

Do powyższego dochodzi jeszcze fakt, że różne listy budowane przez różne osoby podają różne częstotliwości na te same patogeny, czy dolegliwości. W czym tkwi problem? Sprawa jest rzeczywiście skomplikowana.

Patogeny, jak wszystko wokoło zmieniają się, ewaluują. W dzisiejszych czasach, powiedziałabym nawet – mutują. To w praktyce oznacza zmiany ich częstotliwości. Te fakty potwierdza w swoich książkach sama Hulda Clark.

Nasuwa się pytanie - jaką i jak aktualną bazę danych ma wbudowaną konkretny biorezonans?

Biorezonans działa, czy nie działa?

Dobry biorezonans działa i można za jego pomocą znacząco poprawić swój stan zdrowia, jednak czytaj powyższe.

Przykładowo - nasz „nadworny” lekarz medycyny alternatywnej - Jerzy Zięba - często wypowiada się na temat biorezonansu. W przypadku chorób wyjątkowo opornych, jakimi są borelioza, wirus przewlekłego zmęczenia Epstein-Barr (EBV), czy gronkowiec złocisty, uważa, że podstawą jest dobry biorezonans. Jednakże on również podkreśla, że chodzi o DOBRY biorezonans!


Czy można wyleczyć się biorezonansem?

Jak każda poczciwa osoba z AI w 2010 miałam stwierdzonego wirusa EBV, co w końcu objawiło się mononukleozą. Wirusa tego teoretycznie nie da się w ogóle pozbyć z organizmu. Rzeczywiście świństwo oporne na wszystko.

Dopiero po latach udało mi się wywalić go z organizmu właśnie za pomocą biorezonansu.

A są przecież przypadki, kiedy ludzie nie mogą pozbyć się tego cholerstwa za pomocą tego, czy innego biorezonansu. Może dany biorezonans nie jest odpowiednim sprzętem? A może osoba go obsługująca nawala? Temat pozostawiam do przemyśleń..

Przyznaję jednak, że z EBV nie jest łatwo i jest to rzeczywiście duża batalia.

Po co w takim razie męczyć się z dietą i innymi medykamentami, skoro mamy biorezonans?

Owszem, metody elektroniczne są niezwykle skuteczne, ale na krótką metę. Bardzo szybko złapiesz reinfekcję pasożytniczą, jeśli ze swojego organizmu robisz śmietnik.

Moje podejście do pasożytów jest dość pokojowe. Uważam, że pasożyty to nie wszystko co degeneruje nasze zdrowie. One były z nami od zawsze, a dopiero teraz zaczynamy tracić nad nimi kontrolę. Dlaczego tak się dzieje?

Poglądy Nenah Sylver


Nenah Sylver, która w oparciu o prace Rife’a i Clark, stworzyła współczesną listę częstotliwości patogenów, wyraźnie zaznacza w swojej książce, że walka ze szkodliwymi mikroorganizmami nie kończy się na użyciu aparatu, bo to nie one stanowią inicjalną przyczynę chorób. W swojej książce pisze:

"Jeśli będziesz sumiennie przeprowadzał sesje Rife’a, ale nie zmienisz złych nawyków, które wcześniej przyczyniły się do Twojego zachorowania, nawet najlepszy sprzęt na świecie nie będzie w stanie dać trwałych, pozytywnych zmian. Stąd też zmiany takie jak zdrowa dieta, poprawa nastawienia, itd. są tak samo ważne jak sama terapia".

Anegdota o Amadeuszu Kołtuńcu


Ciekawa dygresja na ten temat pojawia się w kontekście działalności Amadeusza Kołtuńca – naszego polskiego kręgarza, bioenergoterapeuty i dobrego specjalisty od biorezonansu.

Ten naturopata z początku leczył ludzi bez biorezonansu. Kiedy do jego kliniki trafił takowy sprzęt, wszystkim po kolei usuwał pasożyty jak leci. Ludzie rzeczywiście zdrowieli i pozbywali się trapiących ich długo dolegliwości. Wydawało się, że to cud. Do czasu..

Ci ludzie zaczynali do niego nagminnie powracać na kolejne sesje. Okazywało się, że szybko powracali do poprzednich nawyków żywieniowych i swoich upodobań życiowych.

Amadeusz szybko się zorientował, że nie tędy droga.. Dzisiaj już nie trafisz do niego na szybką sesję. On sam podkreśla, że dopóki nie nauczy ludzi jak dbać o swoje zdrowie, dopóty nie przeprowadzi sesji biorezonansu. Najpierw więc uczy swoich pacjentów jak stosować dietę, zmienić otoczenie i nastawienie do życia. Dopiero po takiej nauce wdraża sesje elektroniczne i wierzy, że taka osoba dalej sobie poradzi sama i nie wróci za szybko.

To naprawdę świetny przykład działania dobrego gabinetu biorezonansu. Co prawda szybki powrót pacjenta to intratny biznes, prawda?

Co Cię powinno zaniepokoić?

  • Brak, lub znikoma informacja, o profilaktyce leczenia

    Twoją uwagę powinny przykuć gabinety, w których prowadzący skupiają się bardziej na sesji w gabinecie, niż na edukowaniu o podwalinach profilaktyki zdrowia po takiej sesji.

  • “Najlepsze na świecie” suplementy

    Ponadto próbują w Ci wcisnąć „najlepsze na świecie” suplementy, jakich nigdzie indziej nie kupisz.

    Oczywiście nie chcę tu generalizować, bo mogą się też trafić i dobre suplementy w takiej klinice. Naprawdę chcę w to mocno wierzyć :)

  • Detoks i wspomaganie narządów wewnętrznych

    Bardzo istotną, jak nie najważniejszą, sprawą jest detoks oraz wspomaganie narządów wewnętrznych.

    O detoksie piszę również w kontekście odrobaczania ziołowego. To nieistotne jakie odrobaczanie stosujesz, detoks zawsze powinien być priorytetem. Tak jak nie mamy zawsze pewności co powinno się usunąć, tak akurat toksyny są kwestią bezapelacyjną.

    Dyskusji nie powinno też podlegać elektroniczne wspomaganie narządów wewnętrznych. Jeśli masz usuwać z organizmu patogeny, Twoje narządy, szczególnie wydalnicze, muszą działać sprawnie. To one finalnie będą wydalać z organizmu martwe patogeny.

  • Metodyka leczenia

    Najpoważniejszą jednak sprawą jest metodyka działania danego operatora.

    Załóżmy, że trafiasz do miejsca, gdzie podczas diagnozy wychodzi Ci mnóstwo patogenów. My już wiemy, że każdy z nas je ma i to w dużej ilości (czytaj więcej). Operator robi z tego wielkie halo w stylu “Ola Boga - jak Ty w ogóle jeszcze chodzisz?”. Obiecuje oczywiście, że tutaj wreszcie się Tobą zajmą jak należy. W konsekwencji chce usuwać Ci wszystko jak leci.

    To chyba najgroźniejszy z możliwych scenariuszy. Może trochę przekoloryzowałam, ale czujecie o co chodzi?

    Jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga, wiesz już, że wszystko jest po coś, a natura nie lubi próżni!

    Nie u każdej osoby powinno usuwać się patogeny! Nie każda osoba ma ich przerost, a to wyłącznie przerost powinien nas niepokoić. Takim postępowaniem można komuś wyrządzić naprawdę OGROMNĄ KRZYWDĘ, bo tak jak piszę w powyższym artykule, natura nie lubi próżni. Jak usuniesz wszystkie obleńce, rozmnożą się pierwotniaki. Zawsze i wszędzie musi istnieć pewna symbioza :)

    Zauważ, że w moim Protokole Autoimmunologicznym / Anty-Candida odrobaczanie jest prawie na samym końcu (tuż przed oczyszczaniem wątroby), a i tak piszę, że wykonujesz je tylko jeśli zachodzi taka potrzeba. Przy endometriozie zazwyczaj jednak trzeba, bo to poważne schorzenie jest. Jednak w wielu przypadkach okazuje się, że nie trzeba, bo człowiek czuje się już tak dobrze, że po co dalej katować organizm?

    Liczą się tak naprawdę Twoje objawy i to one powinny być drogowskazem, a nie dłuuuga lista wypruta z biorezonansu.

    Uważam też, że dobry operator, kierujący się wiedzą i empatią, większość wyników zachowa dla siebie, a poinformuje jedynie o tych kluczowych. W końcu co jak co, ale stres potrafi tylko dobijać..


Anegdota z boreliozą

Weź za przykład taką boreliozę. Gorący topic. Każdy boi się jej jak ognia i nie wychodzi na zewnątrz, a to duży błąd!. A przyszło Ci kiedyś do głowy, że najprawdopodobniej jesteś nosicielem boreliozy? Nawet jeśli kleszcz Cię nigdy nie ugryzł?

Jerzy Zięba uważa, że 70% populacji ma boreliozę. Z innych źródeł doczytałam się, że nawet 90%!! Jednak należy odróżnić posiadanie boreliozy od chorowania na nią. A chorowanie to nabycie objawów danej choroby.

I teraz przychodzisz do gabinetu no i wiadomo - wychodzi Ci borelioza. Operator na to “Ola boga!” i zaczyna z nią walczyć, no bo to taka straszna choroba jest. Taki operator to prawdziwe niebezpieczeństwo.

W usuwaniu patogenów musi być zawsze zachowana jakaś kolejność, jakaś metodyka działania.

  • Po 1 - nigdy nie walczy się z boreliozą, dopóki nie usunie się wcześniej z organizmu toksyn, a w szczególności pleśni. A toksyny to też sauna, szczególnie infrared (na podczerwień). Wyraźnie pisze o tym w swoich książkach Neneh Sylver.

  • Po 2 - nigdy nie walczy się z boreliozą, dopóki nie ogarnie się wcześniej płazińców, obleńców itd.., które wprowadzają do organizmu bakterie i wirusy.

  • Po 3 - gdy już walczy się z boreliozą, trzeba najpierw usunąć bartonellę i babesię. Z kolei bartonella chroniona jest obecnością toksyny - interleukinu, która absolutnie musi być wcześniej usunięta.

  • Po 4 - może się okazać, że w ogóle nie zajdzie potrzeba usuwania boreliozy,* bo oczyszczając organizm u podstaw wyjdzie, że objawy, które miałeś pochodziły np. od jelit! To tam przecież wszystko się zaczyna i dlatego też największy nacisk kładę zawsze na jelita. Zaczynajmy od podstaw.

Borelioza to tylko przykład, jeden z wielu zresztą. Nie chcę tu bynajmniej nikogo przyuczać do obsługi biorezonansu. Chcę Ci jedynie nakreślić zarys złożoności machiny, jaką jest biorezonans i uświadomić fakt, że osoba go obsługująca musi mieć ogromną wiedzę na temat zdrowia i tego, co ma z nim robić.

Gdy słyszę, jak nagminnie szkoli się “operatorów” do obsługi biorezonansu, to nóż mi się w kieszeni otwiera.. Mechaniczny operator to zdecydowanie za mało!!

Mając tą świadomość, dlatego też przez lata nie wykonałam żadnego takiego badania. Nie znałam po prostu dobrego namiaru.

Myślę, że czasami warto zrobić krok wstecz i wyjść z gabinetu. Bo podejrzanych gabinetów moim zdaniem powinno się unikać szerokim łukiem.

Pobierz darmowe e-booki


W sekcji e-booków masz do pobrania serię związaną z pasożytami, ich zależnościami w kontekście różnych chorób i dolegliwości, jak również aktualne częstotliwości patogenów.

Zachęcam do pobrania.



Czytaj więcej:

Źródła:
Hulda Regehr Clark - Kuracja życia, 2006
Nadieżda Siemionowa - Szkoła Zdrowia, 2012
Roman Nowak – Srebro koloidalne i zdrowie, 2010
Roman Nowak – Zapper w Praktyce – Nieznane Kuracje, 2012
Roman Nowak – Maszyna Rife’a - Czas na Reaktywację, 2014
www.vibronika.eu
www.newmediaexplorer.org/chris/2004/07/23/blood_electrification_effectiveness_on_malaria.htm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz